Giertych zaklina rzeczywistość: Leszek Czarnecki szedł żwawym krokiem do samochodu

Zdaniem adwokata, winnymi ataku biznesmena na dziennikarzy są sami dziennikarze (fot. arch. PAP/Jakub Kamiński)

Roman Giertych skomentował atak Leszka Czarneckiego na operatora „Magazynu Śledczego” Anity Gargas. Mimo, że na nagraniu wyraźnie widać, jak wyglądał przebieg sytuacji, zdaniem adwokata miliardera winę za konfrontację ponosi ekipa TVP, która miała zablokować Czarneckiemu drogę, „odpychając go”.

Biznesmen Leszek Czarnecki zaatakował operatora TVP

Leszek Czarnecki zaatakował operatora „Magazynu Śledczego” Anity Gargas, gdy towarzyszący mu dziennikarz zapytał go, czy rozważa zadośćuczynienie...

zobacz więcej

Kamery programu zarejestrowały, jak wyraźnie zdenerwowany biznesmen przyspieszonym krokiem zbliża się do operatora kamery TVP, po czym zaczyna go popychać.

Mimo to Giertych relacjonuje sytuację zupełnie inaczej, dopatrując się winy zdarzenia w zachowaniu dziennikarzy. Obrońca Czarneckiego napisał, że sytuacja miała miejsce bezpośrednio po tym, jak relacjonował mu debatę z prezesem TVP Jackiem Kurskim. Konfrontacja, do jakiej doszło, miała być wynikiem zachowania reporterów, którzy – jak chce Giertych – starali się zablokować Czarneckiemu drogę. „Kolejny skandal pseudodziennikarzy” – zakończył swój wpis prawnik.

Do sprawy odniósł się publicysta Rafał Ziemkiewicz. Dziennikarz z ironią napisał, że jeśli ktoś widział, jak Czarnecki rzucił się na kamerę TVP, to prawdopodobnie został „zahipnotyzowany przez Kaczyńskiego”. „Pan mecenas wyjaśni wam, co widzicie naprawdę” – dodał Ziemkiewicz.

Wpis Giertycha spotkał się z krytyką również innych użytkowników Twittera, którzy zdają się nie dowierzać relacji adwokata.

źródło:
Zobacz więcej