Chiny: Restauracja KFC upamiętnia komunistycznego bohatera

To rzadki przykład połączenia ikonicznej marki z USA z propagandą komunistyczną Chin – oceniła agencja AP (fot.Vincent Isore/IP3/Getty Images)

Sieć fastfoodowa KFC specjalnie udekorowała jeden ze swoich barów w Chinach, by upamiętnić znanego komunistycznego herosa Lei Fenga. Agencja AP oceniła to we wtorek jako rzadki przykład połączenia ikonicznej marki z USA z propagandą komunistyczną Chin.

KFC sparodiowało turlającego się Neymara. Hit internetu! [WIDEO]

Wideo z gwiazdorem Brazylii stało się hitem internetu. Reklamę parodiującą turlającego się Neymara nagrało KFC z Republiki Południowej Afryki. Na...

zobacz więcej

Według chińskich mediów amerykańska firma uruchomiła w niedzielę „pierwszą w Chinach” restaurację inspirowaną „duchem Lei Fenga” w mieście Changsha, stolicy prowincji Hunan, z której Lei pochodził.

W chińskiej propagandzie Lei funkcjonuje jako przykład bezinteresownego poświęcenia partii komunistycznej i towarzyszom broni, choć niektórzy krytycy podważają oficjalną wersję jego życiorysu. Jego mit został spopularyzowany przez byłego przywódcę kraju Mao Zedonga w 1963 roku – przypomina AP. We wtorek w Chinach obchodzony jest oficjalny dzień pamięci Lei Fenga.

– Lei Feng był wzorem do naśladowania dla pokoleń Chińczyków. Jako (restauracja) KFC w jego rodzinnym mieście nie będziemy szczędzić wysiłków, by popularyzować jego ducha – powiedział menedżer KFC Hunan He Min, cytowany przez chińską prasę.

KFC nie po raz pierwszy wykorzystuje motywy patriotyczne w swoim marketingu na terenie Chin kontynentalnych. Jesienią 2018 roku firma prowadziła kampanię reklamową, której głównym motywem była obchodzona w tymże roku 40. rocznica rozpoczęcia polityki reform i otwierania Chin na świat – podawał dziennik „New York Times”.

Bójka w McDonaldzie. Personel spacyfikował klientkę [WIDEO]

Szokujące nagranie bójki w jednej z restauracji McDonalds w USA trafiło do internetu. Widać na nim, jak dobrze zbudowana pracownica baru w brutalny...

zobacz więcej

Powszechnie uważa się, że dzięki tej polityce, zainicjowanej w 1978 roku przez ówczesnego przywódcę Deng Xiaopinga, stosunkowo biedne Chiny wyszły na pozycję drugiej gospodarki świata, a setki milionów ich mieszkańców wyszły z nędzy.

„NYT” podkreślał, że zagraniczne firmy rzadko decydują się na poruszanie tematów politycznych w swoich reklamach w Chinach, ale kampania KFC przypadała na „potencjalnie trudny okres” w relacjach handlowych USA-ChRL. Oba kraje toczyły już wówczas spór handlowy, który trwa, i w ramach którego obie strony ocliły już wzajemny eksport wart miliardy dolarów rocznie.

Jak podaje AP, chińska działalność KFC prowadzona jest przez firmę Yum China, która w 2016 roku oddzieliła się od swojej firmy matki Yum Brands. Z powodu amerykańskich korzeni firma znajdowała się czasem na celowniku nacjonalistycznie usposobionej części Chińczyków w chwilach napięć na linii Pekin-Waszyngton, choć wydaje się, że trwająca obecnie wojna handlowa nie ma na nią wpływu – ocenia amerykańska agencja.

źródło:

Zobacz więcej