„Bul” prezydenta – „nadzieji” nie ma...

Wiele osób do dziś ma zapewne krople potu na czole, gdy wspomina szkolne dyktanda. I chyba nie ma nikogo, kto kiedyś nie „walnął byka”. Błędy ortograficzne przytrafić się mogą również głowie państwa. Informację otrzymaliśmy na platformę multimedialną Twoje Info.

Arkadiusz Kleniewski, dziennikarz portalu tvp.info, zwycięzcą Czwartego Dyktanda Krakowskiego

W kategorii tradacyjnej i młodzieży poniżej 15 roku życia o tytuł mistrza ortografii walczyli tegoroczni uczestnicy Czwartego Dyktanda...

zobacz więcej

Prezydent Komorowski wybrał się wraz z małżonką do japońskiej ambasady w Warszawie, aby wpisać się do księgi kondolencyjnej. I choć słowa, jakie napisał, są wyjątkowo piękne i podniosłe, to jednak nie ustrzegł się dwóch błędów, co wciąż można zobaczyć na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta

Początek wpisu brzmi: „Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy”. Dla niezorientowanych „ból” piszemy przez „ó”, a wyraz nadzieja w miejscowniku powinien brzmieć „nadziei”.

Za dwa błędy w dyktandzie prezydent dostałby czwórkę z plusem. To i tak nieźle. W końcu błąd ortograficzny każdemu może się zdarzyć...

Jeszcze w piątek rano na oficjalnej stronie prezydenta można było przeczytać informację i obejrzeć zdjęcia z wczorajszej uroczystości. Także to, pokazujące stronę księgi kondolencyjnej, na której widniały podpisy prezydenckiej pary. Całe szczęście już go nie ma...

Sam prezydent Komorowski przeprosił już za błędy. – Tak jak za każdy błąd, tak i za ten ortograficzny chciałbym przeprosić, bo każdy błąd jest błędem i nie ma co tu udawać – mówił. Dodał też, w nawiązaniu do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - który wysyłał go na dyktando - że sam nie zamierza startować, ale prezesowi życzy powodzenia.

Dziennikarze przypomnieli zaś na konferencji Jarosława Kaczyńskiego, że on tez kiedyś popełnił błąd: miał napisać „obiat", zamiast „obiad". –Nie mam wątpliwości, że „obiad" pisze się przez „d".Być może zawinił tu mój charakter pisma – tłumaczył prezes.

PAP/EPA Jeszcze w piątek rano treść wpisu była widoczna na stronie Prezydent.pl, zdjęcie niespodziewanie jednak zniknęło...

źródło:
Zobacz więcej