Finał wypalania traw: spłonęło ponad milion pszczół

1,3 mln pszczół stracił pszczelarz prowadzący pasiekę w gminie Rzezawa w okolicach Tarnowa. To efekt wypalania traw. Pożar zniszczył 60 uli, po zimowaniu, tuż przed rozpoczęciem sezonu.

Tragiczny pożar w Warszawie. Nie żyje sześć osób

Tragedia na warszawskim Tarchominie. W pożarze baraku zginęło sześć osób.

zobacz więcej

– Jestem pszczelarzem w drugim pokoleniu, mam więcej pasiek, ale właśnie na tej pasiece było 65 rodzin pszczelich. Zostało dziewięć sztuk nadpalonych uli, pozostałe są zniszczone. To znaczna część moich zasobów – opowiada w rozmowie z portalem tvp.info Grzegorz Rudnik, właściciel pasieki.

Nie wiadomo, czy rodziny z nadpalonych uli przetrwają.

– Tego dowiemy się za trzy tygodnie. Zapewne zatruły się dymem. W pojedynczej rodzinie powinno być około 25 tys. robotnic i matka. W tej sytuacji przypuszczam, że część z nich zginęła. Ale jeśli będą w stanie wykarmić czerw i dożyć do wymiany pokoleniowej, jest dla nich nadzieja – tłumaczy nasz rozmówca.


– Tymczasem jak najszybciej sprzątam pogorzelisko, by zapobiec katastrofie ekologicznej – dodaje nasz rozmówca. Na razie nie wiadomo, kto jest sprawcą pożaru, który doprowadził do tych zniszczeń. Postępowanie w tej sprawie prowadzi komenda policji w Bochni. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody wypalanie traw jest zabronione i zagrożone karą grzywny bądź aresztu.

źródło:
Zobacz więcej