Nękanie, rasizm, seksizm w Amnesty International. Zarząd gotów podać się do dymisji

AI to międzynarodowa organizacja pozarządowa, której celem jest zapobieganie naruszeniom praw człowieka (fot. REUTERS/Carlos Jass)

Zarząd Amnesty International zaproponował, że poda się do dymisji po tym, jak na jaw zaczęły wychodzić skandaliczne zachowania wewnątrz tej międzynarodowej organizacji, która oficjalnie zajmuje się walką o prawa człowieka. Wobec AI padają bardzo poważne oskarżenia: ma w niej dochodzić do aktów rasizmu, seksizmu, nękania jej pracowników i do publicznego ich upokarzania. W zeszłym roku dwie osoby pracujące w AI popełniły samobójstwo.

Sasin: Amnesty International nie interweniowała w sprawie Marszów Niepodległości

– Żałuję, że Amnesty International nie interweniowała podczas Marszów Niepodległości czy akcji „Widelec” – powiedział minister Jacek Sasin,...

zobacz więcej

Warunki pracy w Amnesty zostały ujawnione w 56-stronicowym raporcie, który powstał po tych samobójstwach. Gaetan Mootoo i Rosalind McGregor skarżyli się wcześniej na fatalne traktowanie przez przełożonych.

Audyt przeprowadzony wśród 70 proc. personelu organizacji wykazał, że w Amnesty panuje bardzo toksyczna atmosfera pracy. Na porządku dziennym jest poniżanie i nękanie aktywistów, seksizm, a nawet rasizm – a więc wszystko to, z czym organizacja formalnie ma walczyć na całym świecie.

Jak napisano w raporcie, wysiłki podejmowane przez AI w celu rozwiązania jej problemów były „niespójne”. Kierownictwo AI deklaruje, że „bierze odpowiedzialność za klimat napięcia i nieufności” w organizacji.

Szef Amnesty, sekretarz generalny Kumi Naidoo, napisał w oświadczeniu, że może nie przyjąć wszystkich rezygnacji. Podkreślił, że jego priorytetem jest odbudowanie zaufania organizacji.

źródło:
Zobacz więcej