Adam Andruszkiewicz pozwał TVN. „Publiczny lincz mojej osoby”

Wiceminister podkreśla, że oskarżyła go osoba podejrzana w tej sprawie (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

„W dniu dzisiejszym w Sądzie Okręgowym w Warszawie (III Wydział Cywilny) złożyłem pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko stacji TVN S.A której materiał w programie »Superwizjer« spowodował publiczny lincz mojej osoby z fałszywym oskarżeniem o mój rzekomy udział w procederze fałszowania podpisów w 2014 r. - poinformował wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

TVN wykorzystał pracę rysowniczki bez jej zgody i „nagrodził” ją blokadą na Facebooku

TVN w jednym ze swoich felietonów wykorzystał bez pytania pracę artystki „Rynn rysuje”. Rysowniczka udostępniła fragment materiału na swoim...

zobacz więcej

Polityk domaga się on od stacji m. in. przeprosin i „natychmiastowego zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych poprzez usunięcie materiału »Superwizjer« z dnia 09.02 2019 »Wiceminister Andruszkiewicz i sfałszowane podpisy«”.

Reportaż dotyczący śledztwa w sprawie fałszowania podpisów popierających kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach samorządowych w 2014 r. wyemitowano w programie „Superwizjer” w TVN. Adam Andruszkiewicz był prezesem tej organizacji.

Według autorów reportażu z dokumentów prokuratury, do których dotarli, miałoby wynikać, że kiedy jesienią 2018 r. śledczy chcieli wezwać Andruszkiewicza i przeszukać jego biuro, odebrano im akta sprawy.

Andruszkiewicz oświadczył, że nigdy nie fałszował ani nie kazał fałszować podpisów, zaś „rzekome oskarżanie” go przez jednego z podejrzanych jest nieprawdziwe, co udowodni przed sądem.

Decyzją zastępcy prokuratora generalnego z 5 lutego 2019 r. śledztwo zostało przekazane z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku do Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Szef tego urzędu Jerzy Ziarkiewicz skierował je następnie do Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Posłanka PO: Musimy poszerzyć zasięg TVN, żeby wygrać

– Pytaniem dzisiejszego spotkania powinno być (…) w jaki sposób poszerzyć odbiorców TVN? Ja wiem, że to jest płatny, ja wiem, jaka jest sytuacja,...

zobacz więcej

Prokuratura Krajowa poinformowała także, że w sprawie opieszałego prowadzenia śledztwa w Białymstoku i ewentualnej roli Andruszkiewicza trwa postępowanie dyscyplinarne.

Jak wyjaśniła rzeczniczka prasowa PK Ewa Bialik, postępowanie w białostockiej prokuraturze wszczęto w wyniku kontroli przeprowadzonej znacznie wcześniej niż nastąpiła emisja programu, mianowicie w 2018 r. PK badała akta śledztwa prowadzonego od 2014 r. Stwierdziła niezasadną zwłokę w prowadzeniu postępowania i w zbieraniu dowodów.

Jednym z zarzutów wobec prowadzących śledztwo jest to, że nie zlecili grafologowi porównania próbek pisma posła Andruszkiewicza, którymi prokuratura dysponuje, ze sfałszowanymi podpisami na listach wyborczych. Zdaniem PK takie badanie pomogłoby ustalić, czy Andruszkiewicz mógł się dopuścić fałszerstw.

O tym, że w śledztwie dotyczącym fałszowania podpisów na listach Młodzieży Wszechpolskiej doszło do „poważnych uchybień”, mówił też minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

źródło:

Zobacz więcej