Pomnik ks. Jankowskiego został ponownie postawiony

Ponowny montaż rzeźby przedstawiającej kapłana trwał ok. godziny (fot. Facebook/Radio Gdańsk S.A.)

W sobotę rano z udziałem kilkudziesięciu stoczniowców Stoczni Gdańskiej postawiono na nowo na cokół pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego – poinformował wiceprzewodniczący zakładowej „Solidarności”, pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz. Ponownemu ustawieniu pomnika sprzeciwiły się w specjalnym oświadczeniu p.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak.

Są zarzuty za obalenie pomnika ks. Jankowskiego

Zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia postawiła prokuratura w piątek jednemu z trzech mężczyzn, którzy przewrócili gdański pomnik ks....

zobacz więcej

Dodał, że ponowny montaż rzeźby przedstawiającej kapłana trwał ok. godziny.

– Teraz trwa sprzątanie i usuwanie napisów z cokołu pomnika – wyjaśnił. Guzikiewicz przyznał, że postawienie pomnika odbyło się bez zgody Urzędu Miejskiego.

– „Solidarność” bierze za to odpowiedzialność – podkreślił radny PiS. Jak dodał, na miejscu była obecna policja, która wylegitymowała osoby biorące udział w montażu pomnika.

Monument stojący niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku został przewrócony w nocy ze środy na czwartek. Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali też portalowi oko.press kilkustronicowy manifest, w którym napisali m.in. że podjęli działanie, którego celem było „symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego”.

Pomnik został przewrócony na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych – według nich – przez prałata dzieci.

Trzem mieszkańcom Warszawy, którzy przewrócili monument, gdańska prokuratura postawiła w piątek zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Nie przyznali się do winy. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe w wysokości po 20 tys. zł.

Wstępne ustalenia mówią, że naprawa wyrządzonych szkód może pochłonąć 25 tys. zł.

Cokół pomnika ks. Jankowskiego pomazany farbą

Policja poszukuje sprawcy, który na cokole pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku pomalował w nocy z czwartku na piątek różową farbą w...

zobacz więcej

Zawiadomienie o uszkodzeniu złożyli przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ks. Jankowskiego, którego staraniem w 2012 r. monument stanął w sąsiedztwie kościoła św. Brygidy. Przedstawiciele komitetu zapowiadali, że jeszcze w piątek ustawią pomnik w tym samym miejscu. Ostatecznie z tego zrezygnowali. Zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Roman Kuzimski powiedział dziennikarzom, że przyczyną była „bariera urzędnicza”.

Urząd Miejski w Gdańsku poinformował w piątek, że ponowny montaż pomnika wymaga zgłoszenia do Wydziału Urbanistyki i Architektury.

– To jest dla nas zupełnie niezrozumiałe. Nie potrzebujemy takiej zgody, bo my nie stawiamy nowego pomnika, on był tylko w renowacji – mówił w piątek Kuzimski, zapowiadając jednocześnie, że pomnik duchownego wróci na swoje miejsce w innym terminie.

W nocy z czwartku na piątek ktoś wymalował sprayem na cokole pomnika kapłana czerwoną farbą napisy: „Bądź za ofiarami”, „Zło” i „Pedofil”.

„Ponowne posadowienie pomnika ks. Henryka Jankowskiego przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika jest niezgodne z prawem. W wymiarze symbolicznym napawa smutkiem i utrudnia dialog. Wczoraj, czyli 22 lutego, Społeczny Komitet Budowy Pomnika został poinformowany przez zastępcę prezydenta Gdańska o wymogach procedury budowlanej. Obalenie cokołu, a potem ponowne ustawienie go, wiąże się z koniecznością złożenia odpowiedniej dokumentacji do Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Tak się nie stało” – głosi przekazane mediom, wspólne oświadczenie p.o. prezydenta Gdańska Aleksandry Dulkiewicz oraz przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszki Owczarczak.

Pomnik księdza Henryka Jankowskiego jutro może wrócić na swoje miejsce

Miasto Gdańsk oddało pomnik księdza Henryka Jankowskiego społecznemu komitetowi budowy pomnika, który jest jego właścicielem. Szef komitetu...

zobacz więcej

Podkreślono, że „pomnik został postawiony niezgodnie z procedurą budowlaną, która reguluje m.in. bardzo ważne kwestie bezpieczeństwa”. „Traktujemy ten akt jako świadome działanie wbrew prawu budowlanemu, w związku z czym zwrócimy się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o wszczęcie postępowania w tej sprawie” – zapowiedziano.

„Ponowne posadowienie pomnika nie ułatwia dialogu. Obawiamy się niepokoju społecznego i eskalacji konfliktu. Ponowna dewastacja cokołu w nocy z 21 na 22 lutego 2019 roku potwierdza jedynie nasze obawy co do tego, że lepsza dla pamięci i wyjaśnienia sprawy zarzutów byłaby wstrzemięźliwość” – napisały Dulkiewicz i Owczarczak.

W grudniu 2018 r. w „Dużym Formacie”, magazynie „Gazety Wyborczej”, opublikowano reportaż „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

źródło:

Zobacz więcej