Ratowali tonącego psa. Okazało się, że to wilk

Roczny wilk już doszedł do siebie (fot. Estonian Union for the Protection of Animals)

Robotnicy pracujący przy tamie na rzece Parnawie zaryzykowali życie, żeby wydostać z lodowatej rzeki tonącego psa. Wyziębione zwierzę zabrali do weterynarza. Okazało się, że nie jest to zwyczajny czworonóg…

Szczeniaczek okazał się... niedźwiedziem. Rodzina zorientowała się po 2 latach

Kiedy dwa lata temu podczas wakacji Yu Sun kupiła szczeniaczka dla swojej rodziny, była przekonana, że to mastif tybetański. Rasowy pies okazał się...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło w środę przy tamie Sindi w Estonii. Rando Kartsepp, Robin Sillamäe i Erki Väli zobaczyli zwierzę, które nie może wydostać się z lodowej pułapki. – Płynęło o własnych siłach, my rozbijaliśmy lód, żeby mu oczyścić drogę – relacjonował w rozmowie z dziennikiem „Postimees” jeden z robotników.

Gdy czworonóg się zbliżył, wyciągnęli go na brzeg. Był przemarznięty, a futro miał pokryte lodem. Ratownicy owinęli zwierzę w ręcznik i zabrali do weterynarza w Parnawie. Po drodze zorientowali się, że ich pasażer jest trochę za duży na psa. Słusznie stwierdzili, że to musi być wilk. – Spokojnie spał na moich nogach – opowiadał Karstepp.

Szef kliniki Tarvo Markson przyznał, że wilk był wychłodzony i przerażony, ale nie był agresywny. Ustalono, że to samiec mający około roku. Zwierzak doszedł już do siebie i wkrótce zostanie wypuszczony na wolność.

Estonia jest ostoją wilków. Mieszka ich tam kilkaset, ale tylko mała część ma obrożę identyfikacyjną. W ubiegłym roku wilk został wybrany symbolem Estonii.


Wilk zostanie wypuszczony na wolność (fot. EUPA)

źródło:
Zobacz więcej