Śnieg w Las Vegas. Pierwszy obfity opad od dekady

Pod słynnym znakiem „Welcome to Las Vegas” ludzie ulepili bałwana (fot. PAP/EPA/SAM MORRIS / LAS VEGAS NEWS BUREAU HANDOUT)

Zimowa burza sprowadziła opady śniegu nad Las Vegas, co w tym znanym z kasyn mieście na pustyni Mojave zdarza się bardzo rzadko. Pod słynnym znakiem „Welcome to Las Vegas”, witającym przybyszów od 1959 roku, ludzie ulepili bałwana.

Przed nami kilka mroźnych dni. Temperatura spadnie grubo poniżej zera

Nad Polskę nadciąga niż atmosferyczny Xaver. W czwartek przez cały dzień w większości regionów Polski pada i będzie padał deszcz. W nocy...

zobacz więcej

Śnieg zaczął padać w środę wieczorem. W międzynarodowym porcie lotniczym im. McCarrana biały puch, który tak obficie pojawił się tam po raz pierwszy od dekady, bardzo skomplikował sytuację.

Opóźnienia startów sięgały w czwartek ponad dwóch godzin, a ok. 100 lotów trzeba było w ogóle odwołać.

– Nie mamy pługów śnieżnych – przyznała rzeczniczka tego portu lotniczego Christine Crews.

Opady śniegu naraziły też na trudności kierowców w rejonie Las Vegas. Doszło do wielu kolizji. Na prowadzącej przez przełęcz autostradzie między Las Vegas a Pahrump wprowadzono obowiązek zakładania łańcuchów na koła.

Na niektórych przedmieściach pokrywa śnieżna ma ponad 17 cm. Jeden z mieszkańców zademonstrował to zdjęciem zatkniętej w śnieg linijki.

źródło:

Zobacz więcej