„Wypalimy patologię, ale nie pozwolimy, by ktoś atakował nas bezpodstawnie”

– Podobne sytuacje związane z niewłaściwym ubojem miały miejsce np. w Dolnej Saksonii w Niemczech. Napisała o tym lokalna gazeta, zwolniono weterynarzy, zamknięto zakład, nie było hejtu przeciwko żywności niemieckiej. (…) Pojedyncze przypadki, takie jak pod Ostrowią, są wyolbrzymiane i rzutują na wizerunek polskiej żywności – ocenił w programie „Gość Wiadomości” minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Nielegalny ubój bydła w Polsce pod lupą Brukseli

W przyszłym tygodniu Parlament Europejski ma się zająć sprawą nielegalnego uboju mięsa w Polsce – dowiedział się nieoficjalnie Polsat News. Obecnie...

zobacz więcej

Rozmowa dotyczyła działań, jakie Ministerstwo Rolnictwa podejmuje wobec niewłaściwego uboju zwierząt, i o wizerunku polskiej żywności w Europie.

– Komuś w układzie międzynarodowym widocznie naciskamy na odciski; denerwują się, że sprzedajemy, że eksportujemy, że jesteśmy konkurencyjni. To jest twarda walka o rynki zbytu. Ja szanuję rolników we wszystkich innych krajach. Każdy chce produkować, każdy chce sprzedawać, ale jesteśmy w ramach jednolitego rynku UE, barier celnych się już nie przywróci, więc musi być uczciwa konkurencja – mówił Ardanowski.

– Podobne sytuacje związane z niewłaściwym ubojem miały miejsce np. w Dolnej Saksonii w Niemczech. Napisała o tym lokalna gazeta, zwolniono weterynarzy, zamknięto zakład, nie było hejtu przeciwko żywności niemieckiej. Drastyczne sceny krojenia zwierząt na żywca we Francji – czy pani słyszała, by przestać kupować żywność francuską? Te sprawy przeszły bez echa, a tu nagle robi się wielką akcję dezawuowania polskiej żywności – powiedział.

Jak dodał, Polska intensywnie szuka nowych rynków zbytu, wykorzystuje każdy element otwarcia politycznego. Tak – zdaniem ministra – było ostatnio ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Na największych targach w krajach arabskich – powiedział – było 55 polskich firm. Jak jednak podkreślił minister Ardanowski, „hejt na pewno nam zaszkodził”.

Zakład prowadzący nielegalny ubój pozbawiony uprawnień

Rzeźnia, w której ubijano chore krowy została usunięta z listy zakładów, których produkcja jest dopuszczona do sprzedaży. Informacje nt....

zobacz więcej

– Pojedyncze przypadki, takie jak pod Ostrowią są wyolbrzymiane i rzutują na wizerunek polskiej żywności. Dlatego też zaostrzymy kryteria, wprowadzimy 24-godzinny monitoring. Są wnioski, by przedsiębiorcom, którzy łamią prawo, wprowadzić zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Na weterynarzy, którzy przyłożyliby rękę do przestępstwa również miałby być nałożony zakaz wykonywania zawodu. To są twarde warunki, ale domagają się do tego rolnicy i przetwórcy. Nie możemy pobłażać, to państwo musi za to odpowiadać – dodał minister.

Jak ocenił, konieczne jest również przyjrzenie się europejskiemu systemowi nadzoru nad bezpieczeństwem żywności. – Akcja czyni reakcję – stwierdził.

– Musimy pilnować dobrego wizerunku naszej żywności. Poprawimy wszystko – mówiłem to wiele razy. Wypalimy gorącym żelazem patologię, ale nie pozwolimy żeby ktoś atakował nas bezpodstawnie – podsumował minister.

źródło:
Zobacz więcej