„Ty banderowcu” na boisku? Teraz piłkarze podali sobie ręce

Taras Romanczuk i Dominik Furman (fot. arch. PAP/Artur Reszko)

„Podczas ostatniego meczu ligowego Jagiellonia Białystok – Wisła Płock doszło do ubolewania godnego incydentu z naszym udziałem. W spotkaniu tym nie brakowało twardej walki na boisku, a przy okazji wywiązała się nasza niepotrzebna »bitwa na słowa«. Niestety padły wyrażenia, które nigdy nie powinny paść...” – napisali we wspólnym oświadczeniu Dominik Furman z Wisły Płock i Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok.

Miał nazwać przeciwnika „banderowcem”. PZPN wszczął postępowanie wyjaśniające

Rzecznik Dyscyplinarny PZPN Adam Gilarski wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące możliwości popełnienia przez piłkarza Wisły Płock Dominika...

zobacz więcej

Oświadczenie dotyczy incydentu, do którego miało dość podczas sobotniego meczu Ekstraklasy, który Jagiellonia wygrała 1:0 po bramce Jakuba Wójcickiego.

W trakcie spotkania nie brakowało ostrych spięć między piłkarzami obu zespołów. Sędzia pokazał w sumie pięć żółtych kartek, m.in. Romanczukowi i Furmanowi. Do spięć doszło też po końcowym gwizdku. Romanczuk powiedział potem dziennikarzom, że Furman użył wobec niego określenia „banderowiec”, wspominając, że jego rodzina „została zamordowana przez „Banderę”.

Furman zaprzeczył w wydanym w niedzielę oświadczeniu, by użył wobec kapitana Jagiellonii, który ma ukraińskie pochodzenie, obraźliwych słów o charakterze nacjonalistycznym.

W poniedziałek poinformowano, że Polski Związek Piłki Nożnej wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące możliwości popełnienia przez Furmana przewinienia dyscyplinarnego – zachowania o charakterze ksenofobicznym.

W czwartek obaj piłkarze postanowili zakończyć spór, wydając wspólne oświadczenie. Zawodnicy stwierdzili, że „każdy, kto grał w piłkę nożną (nawet na najniższym poziomie), wie, jak trudno zapanować nad emocjami, zwłaszcza tymi złymi, niegodnymi szanującego się sportowca”.

„W związku z tym chcielibyśmy przeprosić wszystkich tych, którzy obserwowali ten mecz i całą polską rodzinę piłkarską. Zdajemy sobie sprawę, jak złe wrażenie wywołała nasza »dyskusja«. Wyjaśniliśmy to między sobą i podaliśmy (na razie wirtualnie) sobie ręce” – podkreślili Furman i Romanczuk.

„Jesteśmy piłkarzami od lat, gramy w ekstraklasie i dobrze wiemy, że na naszej postawie wzoruje się wielu młodych adeptów piłki. Nie możemy dawać takiego przykładu. Jeszcze nieraz zagramy przeciwko sobie – jak zwykle ofiarnie i ambitnie. Ale obiecujemy, że do takich incydentów, jak ten w Białymstoku z naszym udziałem, już nie dojdzie” – zapewnili piłkarze.

„Łączy Nas Piłka!” – zakończyli oświadczenie piłkarze Wisły Płock i Jagiellonii Białystok.


Do oświadczenia odniósł się na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek.

źródło:
Zobacz więcej