Rolnicy zablokowali centrum Bratysławy

Rolnicy narzekają m.in. na korupcję (fot. Pixabay/augusbosch12)

Godzinę trwała w Bratysławie podjęta przez rolników blokada ul. Staromiejskiej, prowadzącej do mostu SNP nad Dunajem. Zdaniem protestujących rząd ignoruje ich żądania.

Szef słowackiego urzędu zdrowia: Mięso z Polski nikomu nie zaszkodziło

Szef słowackiego Urzędu Zdrowia Publicznego (UVZ) Jan Mikas powiedział w czwartek na nadzwyczajnym posiedzeniu parlamentarnej komisji zdrowia, że...

zobacz więcej

Rolnicy, którzy do stolicy przyjechali już we wtorek, w środę spotkali się z premierem Peterem Pellegrinim i członkami rządu i po rokowaniach rozpoczęli blokadę.

Protestujący domagają się przyspieszenia przekazywania im ziemi, do której mają prawo jako spadkobiercy właścicieli gruntów, przejętych w czasach komunistycznych przez spółdzielnie produkcyjne i państwowe gospodarstwa rolne. Wskazują także na nadużycia w wypłacaniu dotacji unijnych i na korupcję. Ich zdaniem należy wzmóc ochronę gleby, lasów i zbiorników wodnych.

Po spotkaniu z delegacją rolników premier Pellegrini mówił, że większość ich postulatów jest już realizowana bądź też ustalono tryb ich realizacji. – Spotkaliśmy się z nimi, poświęciliśmy im swój czas – mówił Pellegrini.

Na spotkaniu z prasą krytycznie o rolniczej akcji wypowiadała się minister rolnictwa Gabriela Mateczna. Jej zdaniem protestujący wyważają otwarte drzwi. – Dziwię się, że rolnicy wciąż przychodzą z nowymi żądaniami – mówiła.

Przed posiedzeniem rządu Mateczna uznała protest za akcję polityczną, twierdząc, że „ludzie ci nie przyszli tutaj w interesie rolników, ale w interesie własnym”.

Zdaniem liderów protestu jedynym konkretnym rezultatem spotkania w siedzibie rządu jest decyzja o powołaniu specjalnej komisji, która raz w miesiącu będzie rozpatrywała aktualne problemy gospodarki rolnej. Dostali też obietnicę przyspieszenia porządkowania spraw własnościowych. O innych postulatach mówili, że zostały przez rząd zignorowane.

źródło:

Zobacz więcej