Raport: Były współpracownik Macrona zaszkodził bezpieczeństwu prezydenta

W lipcu ub.r. opublikowano wideo z demonstracji 1 maja, na którym widać było, jak mężczyzna w hełmie policyjnym wyciąga z tłumu i szarpie młodą kobietę, a następnie bije leżącego mężczyznę. Sprawcę zidentyfikowano jako Benallę (fot. YT/Guardian News/REUTERS/Gonzalo Fuentes)

Specjalna komisja prawna francuskiego Senatu opublikowała raport w sprawie byłego współpracownika prezydenta Emmanuela Macrona, Alexandre’a Benalli, który stał się przyczyną skandalu i – zdaniem komisji – zaszkodził bezpieczeństwu prezydenta.

Były współpracownik prezydenta Francji trafił do aresztu

Alexandre Benalla, były bliski współpracownik prezydenta Francji Emmanuela Macrona, został osadzony w tymczasowym areszcie. Ma to związek z...

zobacz więcej

Szef senackiej komisji Philippe Bas powiedział, że w administracji doszło do wielu „błędów i nieprawidłowości” zarówno zanim Benalla został zwolniony z Pałacu Elizejskiego, jak i potem.

– Miało to (negatywny) wpływ na bezpieczeństwo prezydenta – podkreślił Bas.

Wkrótce po ogłoszeniu raportu komisji Senatu paryska prokuratura poinformowała, że wszczęła wstępne śledztwo w sprawie „ukrywania dowodów” w kilku dochodzeniach, jakie toczą się przeciw Benalli i osobom z jego otoczenia.

Na raport zareagował natychmiast gabinet Macrona. Rzecznik rządu Benjamin Griveaux powiedział po posiedzeniu rady ministrów, że Pałac Elizejski „będzie miał okazję udzielić rzeczowych odpowiedzi na wiele nieprawdziwych twierdzeń, które znajdują się w dokumencie”.

Komisja zajęła się tą sprawą, która nazwana została „aferą Benalli”, gdy w lipcu 2018 roku „Le Monde” opublikował wideo z demonstracji 1 maja, na którym widać było, jak mężczyzna w hełmie policyjnym wyciąga z tłumu i szarpie młodą kobietę, a następnie bije leżącego mężczyznę. Sprawcę zidentyfikowano jako Benallę, który był wówczas odpowiedzialny m.in. za ochronę prezydenta.

Macron miał kontaktować się ze swoim byłym ochroniarzem i powierzać mu zagraniczne misje

Prezydent Francji Emmanuel Macron przyznał, że komunikował się ze swoim byłym współpracownikiem Alexandrem Benallą po jego zwolnieniu z...

zobacz więcej

W związku ze sprawą wszczęto wówczas śledztwo dotyczące „użycia przemocy przez osobę pełniącą służbę publiczną”, „nadużycia stanowiska” i „bezprawnego użycia symboli zarezerwowanych dla władz publicznych”, a Benalla stracił pracę w Pałacu Elizejskim.

Wobec Benalli prowadzone jest również śledztwo ws. domniemanego bezprawnego posługiwania się licznymi paszportami dyplomatycznymi, a we wtorek zastosowano wobec niego areszt tymczasowy, w związku z niedotrzymywaniem warunków nadzoru prokuratorskiego.

Sąd w Paryżu podjął również we wtorek decyzję o aresztowaniu innego współpracownika prezydenta Macrona – i prywatnie przyjaciela Benalli – Vincenta Crase, ponieważ 31 stycznia portal informacyjny Mediapart zamieścił na swych stronach potajemne nagranie kilku rozmów telefonicznych, jakie obaj mężczyźni przeprowadzili 26 lipca. Benalla i Crase byli wówczas objęci prokuratorskim zakazem jakichkolwiek kontaktów dwustronnych.

Afera wokół Benalli doprowadziła do złożenia przez opozycję dwóch wniosków o wotum nieufności wobec rządu Macrona w 2018 roku. Gabinet jednak przetrwał głosowania dzięki większości, jaką ma w parlamencie prezydencka partia LREM.

źródło:

Zobacz więcej