Czechy: nadzwyczajne kontrole wołowiny pochodzącej z Polski

Służby weterynaryjne sprawdzają, czy mięso mogło trafić do konsumentów (fot. REUTERS/Sergio Perez)

Czeski minister rolnictwa Miroslav Toman zapowiedział wprowadzenie nadzwyczajnych kontroli całego mięsa wołowego importowanego z Polski. Decyzję uzasadnił stwierdzeniem bakterii salmonelli w 700-kilogramowej partii mięsa z Polski.

Szef słowackiego urzędu zdrowia: Mięso z Polski nikomu nie zaszkodziło

Szef słowackiego Urzędu Zdrowia Publicznego (UVZ) Jan Mikas powiedział w czwartek na nadzwyczajnym posiedzeniu parlamentarnej komisji zdrowia, że...

zobacz więcej

Na konferencji prasowej Toman powiedział, że groźne dla zdrowia bakterie znaleziono w mięsie z Polski znajdującym się w magazynach firmy Frost Logistics w miejscowości Dolni Jirczany w pobliżu Pragi.

Służby weterynaryjne sprawdzają, czy mięso mogło trafić bezpośrednio do konsumentów, restauracji lub stołówek. Nie wyklucza się, że część mogła trafić na Słowację. Próbki mięsa zostały pobrane w zeszłym tygodniu, teraz laboratorium weterynaryjne poinformowało o wynikach.

Minister zapowiedział, że od czwartku wszystkie dostawy wołowiny z Polski muszą przejść nadzwyczajną kontrolę na obecność bakterii, ewentualnie na pozostałości antybiotyków, by trafić do hurtowni lub bezpośrednio na rynek.

Trwające od początku lutego wzdłuż czesko-polskiej granicy wyrywkowe kontrole transportów wołowiny z Polski, prowadzone przez policję, służbę celną i weterynaryjną zostaną w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych rozszerzone na cały kraj – powiedział Toman.

Francja: mięso z polskich chorych krów w większości wycofane z rynku

We Francji zlokalizowano już całą partię mięsa z chorych krów, pochodzące z Polski – poinformowało tamtejsze ministerstwo rolnictwa i gospodarki...

zobacz więcej

Dziennikarze pytali ministra, czy rząd rozważa wprowadzenie nadzwyczajnych środków, o których mówił po ujawnieniu afery z rzeźnią pozyskującą mięso od chorych zwierząt w Polsce i informacji, że takie mięso trafiło też do Czech. Toman na konferencji prasowej 1 lutego mówił o możliwości wprowadzenia, w porozumieniu z innymi krajami Unii, zakazu importu wołowiny z Polski.

W środę minister mianem nadzwyczajnych środków określił wprowadzenie kontroli całego sprowadzanego mięsa z Polski.

– O wprowadzeniu zakazu myślimy, ale nic nie możemy teraz z tym zrobić i dlatego, jak mówię, całe mięso, które zostanie sprowadzone z Polski, musi przejść kontrole i dopiero, jak zostanie potwierdzone przez certyfikowane laboratorium, może zostać wprowadzone na rynek – odpowiedział dziennikarzom.

Pod koniec stycznia telewizja TVN24 pokazała reportaż o rzeźni na Mazowszu, gdzie pozyskiwano mięso z chorych zwierząt, które nie podlegały stosownej kontroli weterynaryjnej. Około 300 kg mięsa z tej rzeźni trafiło do Czech, w tym 137 kg do restauracji lub indywidualnych nabywców. Przeprowadzono kontrole, które nie wykazały obecności antybiotyków ani bakterii. Nikt z konsumentów nie zgłosił problemów po zjedzeniu mięsa z Polski.

źródło:

Zobacz więcej