Zaginął podczas pożarów w Kalifornii. Po 101 dniach wrócił do właścicieli

Zwierzę najprawdopodobniej przezyło, bo polowało na skunksy (fot. YT/ ABC10)

12-letni Kingston odnalazł się po 101 dniach poszukiwań. Pies po raz ostatni widziany był w listopadzie, gdy jego właściciele uciekali przed pożarem Camp Fire w kalifornijskim Paradise.

Koń przeżył gigantyczny pożar. Przetrwał, bo wpadł do basenu

​„Ratownicy z Kalifornii w pogorzelisku jednego miasta znaleźli żywego konia. Zwierzę przeżyło wyłącznie dzięki temu, że wpadło do basenu” – podaje...

zobacz więcej

Kiedy rodzina wraz z psem uciekała przed pożarem, Kingston był już w ciężarówce. Nagle wyskoczył z niej i uciekł. Pogoń za nim była jednak zbyt niebezpieczna.

Kiedy niebezpieczeństwo zostało zażegnane rodzina rozpoczęła poszukiwania. Roznosili ulotki, dzwonili do schronisk. W ostatnią niedzielę doszło do przełomu.

Na psa natknęły się osoby przeszukujące pogorzeliska w Kalifornii. Kamery monitoringu uchwyciły zwierzaka już półtora miesiąca temu. Udało się złapać w ten weekend. Prawdopodobnie psu udało się przeżyć, ponieważ polował na skunksy. Wolontariusze wspominają, że Kingston śmierdział jak one.

Najbardziej szczęśliwa z powrotu Kingstona jest dziewczynka, która dorastała z psem. Maleah każdej nocy mówiła tacie, że trzeba się za nim rozglądać.

Wolontariusze wciąż szukają zwierząt, które zaginęły w trakcie pożarów Camp Fire w Kalifornii. Udało im się już m.in. złapać ponad 200 kotów.

źródło:
Zobacz więcej