„Stefan Michnik ma krew na rękach, to zbrodniarz”. MSZ rozmawiało z ambasadorem Szwecji

Szymon Szynkowski vel Sęk odnosił się do faktu, że sąd w Goeteborgu w Szwecji nie zgodził się na wydanie polskim władzom oskarżonego o zbrodnie stalinowskiego sędziego Stefana Michnika (fot. Wikipedia/Tage Olsin)

– Stefan Michnik to osoba, która ma krew na rękach, zbrodniarz, który, nie uznając żadnych okoliczności łagodzących, wydawał wyroki śmierci na żołnierzy wyklętych. Taką osobę chroni postępowanie mówiące o przedawnieniu. Nie ma na to zgody. Prawo międzynarodowe mówi, że zbrodnie przeciwko ludzkości się nie przedawniają – powiedział w Polskim Radiu 24 Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych. W tej sprawie do MSZ wezwano ambasadora Szwecji Stefana Gullgrena.

Szwecja nie chce wydać Stefana Michnika. MSZ wzywa szwedzkiego ambasadora

Ambasador Szwecji został we wtorek przed południem wezwany do MSZ w związku z decyzją szwedzkiego sądu o odmowie wydania Polsce Stefana Michnika,...

zobacz więcej

Na antenie radia Szynkowski vel Sęk odnosił się do faktu, że sąd w Goeteborgu w Szwecji nie zgodził się na wydanie polskim władzom oskarżonego o zbrodnie stalinowskiego sędziego Stefana Michnika. Decyzję uzasadniono tym, że Michnik ma szwedzkie obywatelstwo, a jego czyny uległy przedawnieniu.

Szynkowski vel Sęk powiedział, że ambasadorowi Szwecji wręczono dokument ze stanowiskiem państwa polskiego, zawierającym wyrazy oburzenia wobec sytuacji. Jak dodał, ambasadorowi wskazano, że decyzja szwedzkiego sądu stoi w sprzeczności z prawem międzynarodowym.

– Sąd szwedzki nie może kierować się tylko prawem krajowym, na które się powołuje, że te zbrodnie uległy przedawnieniu. Zgodnie z prawem międzynarodowym zbrodnie przeciwko ludzkości, a z takimi mamy do czynienia w przypadku Stefana Michnika, nie ulegają przedawnieniu. To jest człowiek, który odpowiada za 30 zbrodni, z czego kilka to udowodnione wyroki śmierci, które zapadały wobec niewinnych osób, żołnierzy podziemia niepodległościowego w latach 50-tych – powiedział Szynkowski vel Sęk.

Wiceszef MSZ mówił Gullgrenowi o ofiarach Michnika, „osoba po osobie”. – Pan ambasador usłyszał, jacy ludzie ponieśli śmierć w wyniku wyroku wydanego przez Stefana Michnika – mówi Szynkowski vel Sęk. Jak dodał, szwedzki ambasador „był poruszony sekwencją zbrodni”.

Jak dodał, Polska „oczekuje od Królestwa Szwecji wydania Stefana Michnika zgodnie ze swoim wnioskiem albo osądzenia go na miejscu – bo to jest druga możliwość”.

źródło:
Zobacz więcej