Kasy fiskalne online z poślizgiem. Firmy dostaną więcej czasu

Ustawa wejdzie w życie z początkiem marca (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz)

Podatnicy, którzy obawiali się, że tradycyjne kasy fiskalne znikną z rynku z dnia na dzień, mogą spać spokojnie – przekonuje „Rzeczpospolita”. Wszystko wskazuje na to, że te papierowe i elektroniczne będą odchodzić do lamusa stopniowo.

Dworczyk: Uber zacznie płacić podatki w Polsce

W ciągu najbliższych tygodni zostanie przyjęte prawo, które ureguluje sprawy firmy Uber i zacznie ona płacić podatki w Polsce – poinformował szef...

zobacz więcej

Gazeta informuje, że rewolucja będzie stopniowa, co gwarantuje najnowsza wersja projektu wprowadzającego tzw. kasy online, czyli na stałe połączone z systemami skarbówki.

Przepisy mają wejść w życie 1 marca, ale najważniejsze jest to, że dodatkowy rok na wymianę urządzeń dostaną podatnicy z branż, dla których stosowanie kas online będzie obowiązkowe. Odbędzie się to w trzech turach co pół roku.

Resort finansów zgodził się, żeby stacje benzynowe i samochodowe, którym pierwotnie wymiana kas groziła już od 1 stycznia tego roku, dostały na to czas do 1 stycznia 2020 r.

– Kasy papierowe i elektroniczne stopniowo będą znikać z rynku, choć zasadniczo są one bezterminowe. Papierowe szybciej, bo od 1 lipca nie będzie już ich można zalegalizować. Oznacza to, że po tym terminie nie będzie można ich już kupić, a po zapełnieniu pamięci fiskalnej w już używanych też trzeba będzie wymienić na elektroniczną, ewentualnie online – wyjaśnia Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w EOL. Ponadto projekt zakłada, że pamięci fiskalne w kasach papierowych nie będą mogły być wymieniane od dnia wejścia w życie ustawy, tj. od 1 marca br.

źródło:
Zobacz więcej