„Zarządca spółki Birgfellnera powiązany z aferą Panama Papers i zaufanym oligarchą Putina”

Gerald Birgfellner domaga się pieniędzy od spółki Srebrna (fot. PAP/Piotr Nowak)

Zarządcą cypryjskiej spółki Geralda Birgfellnera jest firma, która jest powiązana z aferą Panama Papers – ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”. Spółka obsługuje także głównego udziałowca największego rosyjskiego koncernu miedziowego, kontrolowanego przez zaufanego oligarchę Władimira Putina.

Pełnomocnik Birgfellnera: Nie miał umowy, bo głupio mu było powiedzieć

„Pan Kaczyński postawił mojego klienta w nieznośnej sytuacji. Po prostu głupio mu było powiedzieć: - Panie premierze, panie przewodniczący, proszę...

zobacz więcej

Dziennik zapowiada, że większy materiał na ten temat ukaże się w środowym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.

Pod koniec stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Później dziennik ujawnił fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy wieżowców.

W sumie z podatkiem VAT Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1,58 mln zł. W jednej z kolejnych publikacji „GW” opublikowała pełnomocnictwo, którego spółka Srebrna udzieliła Birgfellnerowi do prowadzenia w jej imieniu projektu dwu wież w Warszawie.

Również pod koniec stycznia jeden z pełnomocników Austriaka, mec. Jacek Dubois, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS. Zawiadomienie dotyczy braku zapłaty za złożone biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy wieżowców. Według Dubois doszło do popełnienia oszustwa na kwotę kilku mln zł.

W niedawnym wywiadzie dla PAP prezes PiS powiedział m.in., że Birgfellner „żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób”. – Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom – wyjaśnił.

Z kolei prezes spółki Srebrna Małgorzata Kujda przekazała w oświadczeniu przesłanym PAP, że „po zapoznaniu się z opublikowaną w mediach fakturą nr FA/4/2018 z dnia 14 czerwca 2018 r. uprzejmie informuję, że nie została ona doręczona spółce i nie była przedmiotem księgowania. Jej treść wskazuje na próbę sfiskalizowania kosztów, które dotąd nie były przedmiotem sprawozdania (art. 740 k.c.) ze strony osoby podającej się za zleceniobiorcę. Spółka kwestionuje jakiekolwiek roszczenia ze strony pana Birgfellnera, który w dniu 26.07.2018 r. złożył rezygnację z zarządu Nuneaton Sp. z o.o. Do dalszego wyjaśnienia pozostawiamy kwestię odprowadzenia podatku od towarów i usług do właściwego urzędu skarbowego w Warszawie”.

źródło:
Zobacz więcej