Włamał się do magazynu, wpadł przez własną głupotę

W momencie zatrzymania mężczyzna miał niemal 4 promile alkoholu w organizmie (fot. KMP Częstochowa)

To godny następca słynnego gangu Olsena. 58-latek włamał się do magazynu i ukradł artykuły przemysłowe. Uciekł z łupem, ale zostawił na miejscu dowód. Osobisty.

Łupem padły pieniądze i erotyczny rekwizyt. Złodziej z sex shopu spędzi 5 lat w więzieniu

Na pięć lat więzienia skazał w czwartek Sąd Okręgowy w Opolu 27-letniego Pawła D., który za pomocą noża sterroryzował sprzedawcę w sex shopie, a...

zobacz więcej

Funkcjonariusze z komisariatu IV w Częstochowie otrzymali zawiadomienie o włamaniu do jednego z magazynów. Sprawca połasił się na przedłużacze, łomy i latarki.

Namierzenie złodzieja było wyjątkowo łatwe. Wpadł, ponieważ na miejscu popełnionego przestępstwa zostawił wyraźny ślad swojej obecności. Podczas oględzin na miejscu zdarzenia, policjanci znaleźli kurtkę, a w niej dowód osobisty dobrze im znanego 58-latka.

Policjanci dotarli do właściciela dokumentu. W chwili zatrzymania miał on prawie 4 promile alkoholu w swoim organizmie. Mężczyźnie postawiono zarzuty za kradzież z włamaniem, teraz grozi mu do 10 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej