Opozycja protestuje przeciw wykonaniu ustawy, za którą głosowała. Ruszyła wycinka pod przekop Mierzei

Zezwolenie na wycinkę wydał wojewoda pomorski (fot. TT/MarcinBk1)

Na Mierzei Wiślanej w miejscu przyszłego kanału żeglugowego, który połączy Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym, rozpoczęto wycinkę drzew. W piątek (15 lutego) wojewoda pomorski wydał zezwolenie na natychmiastowe rozpoczęcie prac, które zostały również przewidziane ustawą uchwaloną głosami m.in. PO. Teraz posłowie Platformy protestują przeciw pracom, których wykonanie przewiduje wprost wspomniana ustawa.

Wykonawca samego kanału nie został jeszcze wyłoniony, jednak przetarg, według zapowiedzi ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyk, powinien zostać rozstrzygnięty pod koniec marca. Na razie ruszyły prace przygotowawcze, które wzbudziły oburzenie przeciwników rządu i, wedle deklaracji bądź sugestii, obrońców środowiska.

Na tempo prac zwróciła uwagę reporterka TVN, która poinformowała, że „harvestery pracują 24 godziny na dobę”. Oprócz ustawowego terminu 30 dni od wydania zezwolenia (co nastąpiło 15 lutego), jakie mają Lasy Państwowe na wycinkę i uprzątnięcie terenu, chodzi właśnie o ochronę ptaków. Ze względu na ochronę lęgowisk wycinkę można prowadzić do 28 lutego, ponieważ 1 marca rozpoczyna się okres ochronny. Przeciw pracom przygotowawczym do przekopu protestują również posłowie opozycji. Poseł Arkadiusz Myrcha określił mianem „masakry” wykonanie ustawy, którą sam poparł, podobnie jak 115 jego kolegów klubowych.

Wycinkę drzew i uprzątnięcie terenu wyraźnie jednak przewiduje art. 25 ustawy, za którą głosował oburzony parlamentarzysta. Nakłada ona ten obowiązek na Lasy Państwowe, przy czym koszty prac pokrywa inwestor, a Lasy Państwowe nieodpłatnie otrzymują pozyskane drewno.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej wskazuje, że inwestycję od strony naukowej omawiano od wielu lat i uspokaja, że objęty wycinką teren obejmuje niewielką powierzchnię. Podobny, nieraz większy obszar zajmują węzły drogowe, lub krótkie odcinki autostrad. Na słabo zalesionym terenie między Gliwicami a Chałupkami w ramach budowy autostrady A1 wycięto 140 ha lasu.

KE wstrzyma przekop Mierzei Wiślanej? Gróbarczyk: Przygotowujemy odpowiedź

Komisja Europejska może wstrzymać przekop Mierzei Wiślanej – podaje Radio Zet, powołując się na Michała Kanię, dyrektora biura prasowego...

zobacz więcej

Za ustawą o budowie drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską głosowało 222 posłów Prawa i Sprawiedliwości, 116 Platformy Obywatelskiej, 27 Kukiz’15, 14 Nowoczesnej, 12 PSL, 7 niezrzeszonych i 3 Wolnych i Solidarnych.

Przeciw głosował 1 poseł PiS, 2 PO, 1 Kukiz’15, 1 Nowoczesnej i 4 UED. 1 poseł Kukiz’15, 2 PSL i 15 Nowoczesnej wstrzymało się od głosu.

W ostatnich latach stanowisko PO w sprawie kanału przez Mierzeję Wiślaną było niejednoznaczne. Przez większą część okresu swoich rządów była przeciwna i jeszcze w 2013 r. Donald Tusk wskazywał, że „nie jest to przedsięwzięcie odpowiedzialne”, ale w kampanii samorządowej 2014 r., poseł Stanisław Lamczyk powołując się na „zmienioną sytuację geopolityczną” sugerował możliwość realizacji projektu przez ówczesny rząd.

Cztery lata później, również przed wyborami, sejmik warmińsko-mazurski głosami PO i PSL poparł inwestycję, podczas gdy pomorska PO była jej przeciwna. Stanowczy sprzeciw deklarują również – oficjalnie ze względów ochrony środowiska – rosyjskie władze lokalne w Królewcu i centralne w Moskwie. Federacja Rosyjska składała nawet w tej sprawie pismo w Brukseli.

źródło:
Zobacz więcej