„Koszmarny scenariusz wojny cyfrowej” – coraz więcej ataków hakerskich w Niemczech

Wiele osób uważa, że Niemcy nie są przygotowane na wypadek cyberwojny (fot. Pixabay/tumisu)

Lawinowo rośnie liczba ataków hakerskich na infrastrukturę krytyczną RFN. Do danych rządowej agencji na temat tego zjawiska dotarł „Welt am Sonntag”. Według ekspertów Niemcy od dawna mają problem z cyberbezpieczeństwem.

Rosyjski haker wydany przez Czechy nie przyznaje się do winy

Rosyjski haker Jewgienij Nikulin, wydany przez Czechy Stanom Zjednoczonym, oświadczył w piątek przed sądem w San Francisco, że nie przyznaje się do...

zobacz więcej

Z najnowszych danych Federalnego Urzędu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego (BSI) wynika, że w drugiej połowie 2018 roku doszło do 157 ataków hakerskich na infrastrukturę krytyczna RFN, z czego 19 na sieci elektroenergetyczne.

W ciągu całego poprzedniego okresu raportowego (od czerwca 2017 do maja 2018) cyfrowych uderzeń było 145. A w jeszcze wcześniejszym (2016/2017) 34. BSI wychodzi też z założenia, że nie wie o wszystkich atakach: części z nich nie zauważa, a część nie jest zgłaszana.

Do infrastruktury krytycznej w Niemczech zalicza się sferę energetyki, technologii informatycznych, telekomunikacji, transportu, opieki zdrowotnej, zaopatrzenia w wodę, produkcji żywności, finansów i ubezpieczeń, instytucji państwowych oraz mediów.

– Cyberataki, które unieruchamiają infrastrukturę krytyczna, jak np. elektrownie, to element koszmarnego scenariusza w razie wojny cyfrowej – pisze „Welt am Sonntag”, niedzielne, magazynowe wydanie dziennika "Die Welt".

W grudniu 2018 r. doszło w RFN do największego dotychczas ataku hakerskiego na niemieckich polityków. W jego wyniku do sieci wyciekły dane około tysiąca osób, w tym kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera, a także celebrytów i dziennikarzy.

Opublikował w sieci dane niemieckich polityków. Haker został zatrzymany

Funkcjonariusze Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) zatrzymali 20-latka podejrzanego o opublikowanie w internecie danych setek niemieckich...

zobacz więcej

W burzliwej debacie, która wybuchła po wycieku, wielu jej uczestników zwracało uwagę, że Niemcy nie są odpowiednio przygotowane, ani zabezpieczone na wypadek cyberwojny.

– Jednym z problemów niemieckiej ochrony cybernetycznej jest jej rozproszenie, zarówno pomiędzy różnymi instytucjami na poziomie federalnym, jak i na poziomie landów, oraz brak efektywnej koordynacji działań służb – uważa ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich zajmujący się polityką wewnętrzną RFN Kamil Frymark.

– Zapewnienie bezpieczeństwa wymagałoby nie tylko zwiększenia nakładów finansowych i zmian prawnych, ale także zmian strukturalnych. To nie będzie jednak możliwe w najbliższej przyszłości, ponieważ landy nie chcą oddawać dotychczasowych kompetencji – ocenia Frymark.

– Ponadto wzmocnienie zdolności cybernetycznych będzie trudne z uwagi na problem z pozyskiwaniem specjalistów dla administracji, między innymi ze względu na konkurencyjność ofert prywatnych firm – wyjaśnił.

źródło:

Zobacz więcej