RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Premier RP: Sprawa zwrotu mienia obywatelom USA jest uregulowana. To my mamy prawo żądać odszkodowań od Niemiec

Konsekwentnie i jednoznacznie tłumaczymy, że oczekiwania, aby Polska zadośćuczyniła za niemieckie zbrodnie oparte są na fundamentalnym nieporozumieniu – zapewnia szef rządu (fot. PAP/Tomasz Supernak )

– Sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest całkowicie uregulowana; nie ma obecnie tego tematu, Polska jest pod tym względem całkowicie bezpieczna – zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że oczekiwania, by „Polska zadośćuczyniła za niemieckie zbrodnie oparte są na fundamentalnym nieporozumieniu”. – To my mamy prawo do tego, aby żądać odszkodowań – przypomniał szef rządu w wywiadzie dla PAP.

Pompeo: Jesteśmy tu, by doprowadzić do współpracy i pokoju na Bliskim Wschodzie

Żaden kraj nie powinien i nie będzie dominował dzisiejszej dyskusji; jesteśmy tu z tego samego powodu: by doprowadzić do współpracy i pokoju na...

zobacz więcej

– Sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest całkowicie uregulowana. Od lat mamy podpisaną w tej sprawie z Amerykanami umowę indemnizacyjną, która zwalnia nasz kraj z tej odpowiedzialności – przypomniał premier Mateusz Morawiecki pytany o słowa Mike’a Pompeo o „restytucji własności” i o to, czy sprawa zwrotu mienia jest niezałatwiona i wymaga zmian ze strony Polski.

– Doceniamy znaczenie rozwiązywania niezałatwionych spraw związanych z przeszłością i namawiam moich polskich kolegów do pójścia naprzód w sprawie kompleksowej restytucji prywatnej własności – mówił sekretarz stanu USA podczas wspólnej konferencji prasowej z Jackiem Czaputowiczem zorganizowanej przed rozpoczęciem konferencji bliskowschodniej w Warszawie.

– Tłumaczymy, że oczekiwania, aby Polska zadośćuczyniła za niemieckie zbrodnie oparte są na fundamentalnym nieporozumieniu – wskazał premier. – Do tej sprawy podchodzimy bardzo konsekwentnie i jednoznacznie, uwzględniając cały kontekst historyczny – podkreślił.

– Polska była ofiarą i Niemiec, i Związku Radzieckiego. Niemcy zniszczyli nasz kraj, chcieli wymordować niemal cały polski naród, a pozostałą część zamienić w niewolników. To my mamy prawo do tego, aby żądać odszkodowań – wskazał Morawiecki.

– Chcę to jasno podkreślić: nie ma obecnie tego tematu. Polska jest pod tym względem całkowicie bezpieczna. Polska była ofiarą, a nie katem. I przede wszystkim to Niemcy nigdy nie zrekompensowały Polsce strat, które spowodowała zbrodnicza polityka III Rzeszy – dodał szef rządu.

Na pytanie, czy temat ten został poruszony przez premiera w trakcie jego czwartkowej rozmowy z wiceprezydentem USA Mikiem Pencem, premier potwierdził, że „cały czas konsekwentnie przekazujemy to stanowisko w rozmowach z naszymi partnerami”.

Niemiecki historyk: Dług reparacyjny jest otwarty i Niemcy mają obowiązek spłaty

„Zwróciłem uwagę na reparacje dla Grecji w związku z kryzysem zadłużeniowym w latach 2010-2011, ale już wtedy było dla mnie jasne, że reparacje są...

zobacz więcej

– Straty Polski z tytułu niemieckiej agresji wynoszą według wstępnych jeszcze dziś szacunków ok. 650- 700 mld dolarów. To kwota, którą uzupełniają dodatkowo niemal całkowicie zniszczona Warszawa i setki innych polskich miast i miasteczek – wyliczał premier.

– A przecież to tylko materialny wymiar strat. Jak przeliczyć na pieniądze życie milionów naszych obywateli, którzy zostali wymordowani albo ciężko ranni, którzy byli zmuszani do niewolniczej pracy dla niemieckiej machiny wojennej? Jak przeliczyć straty terytorialne na wschodzie? – mówił Morawiecki.

Podkreślił, że pokazywał wiceprezydentowi Pence'owi zdjęcia wojennych zniszczeń Warszawy i opowiadał mu o Witoldzie Pileckim. – Widziałem, że był tym poruszony – ocenił premier.

Mówiłem mu także, że Niemcy nigdy nie zapłaciły Polsce za swoje zbrodnie. Zamiast odszkodowania dostaliśmy członkostwo w komunistycznym bloku. Straciliśmy na wojnie wszystko, co najważniejsze: ludzi, terytorium, majątek, niepodległość, przyszłość – przypomniał.

Mateusz Morawiecki zaznaczył jednak, że rozmowa dotyczyła jednak przede wszystkim przyszłości: współpracy militarnej, politycznej i ekonomicznej.

Strategiczna rozbudowa gazoportu w Świnoujściu

Rozbudowa infrastruktury gazoportu LNG w Świnoujściu, budowa trzeciego zbiornika i stopniowe zwiększanie mocy gazyfikacyjnych to podstawowe plany...

zobacz więcej

– Szczególnie w tym ostatnim zakresie mamy wiele do zrobienia. Przez ostatnie trzy dekady w zasadzie zawsze mieliśmy dobre stosunki z USA, ale nigdy nie przełożyło się to na odpowiedni poziom we współpracy gospodarczej – ocenił premier.

– Nadrabiamy teraz historyczne zaniedbania. Inwestujemy we współpracę energetyczną, mamy zamiar rozbudować terminal gazowy im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, chcemy też zbudować drugi terminal na Bałtyku – poinformował Mateusz Morawiecki.

– Dzięki dynamicznemu rozwojowi gospodarczemu w ostatnich latach jesteśmy w stanie sami finansować takie strategiczne inwestycje, ale zapraszamy do nich amerykańskich, bądź innych, partnerów także po to, by związki gospodarcze między naszymi krajami były coraz silniejsze. Liczymy też na znaczny wzrost inwestycji w nowoczesne technologie, w innowacyjny biznes – powiedział.

Szef rządu zwrócił również uwagę na wojskowy wymiar współpracy z USA. – Bardzo cieszymy się z tego, że Amerykanie chcą zwiększać swoją obecność w naszym regionie i w naszym kraju – oświadczył.

Wojska pancerne otrzymają nowoczesny system mobilnych wyrzutni rakietowych HIMARS

Mamy to. To sprzęt, który daje gwarancję skuteczności na polu walki. Ta broń daje gwarancję tego, że Wojsko Polskie będzie w stanie skutecznie...

zobacz więcej

– To długoterminowa inwestycja w bezpieczeństwo Polski. Jeszcze niedawno w Polsce stacjonowało rotacyjnie 200-300 amerykańskich żołnierzy. Dziś, dzięki naszym staraniom jest ich już 4,5 tysiąca, a liczba ta prawdopodobnie jeszcze wzrośnie – zadeklarował.

– Inwestujemy też w nowoczesny sprzęt wojskowy, w obronę rakietową, słowem w narzędzia, bez których nie można sobie dziś wyobrazić nowoczesnej armii. Dzięki działaniom, które od kilku lat konsekwentnie podejmujemy, nasz rząd ma szansę zyskać realne gwarancje i znacząco wzmocnić współpracę w ramach NATO i z USA – oświadczył szef rządu.

Premier Morawiecki został również zapytany o wypowiedź premiera Izraela, który według niektórych mediów izraelskich miał oświadczyć, że „Polacy kolaborowali z nazistami”.

– Rzeczywiście taka informacja pojawiła się w czwartek wieczorem i natychmiast podjęliśmy działania, żeby to wyjaśnić. Na moją osobistą prośbę do MSZ została w trybie pilnym wezwana Ambasador Izraela w Polsce pani Anna Azari, która wyjaśniała, że informacje o tej wypowiedzi były kompletnie nieprawdziwe – oświadczył szef rządu.

Ekspert: Chodzi o głosy Żydów z byłego ZSRR. Potencjalnie antypolskie wypowiedzi zyskują poklask

– Netanjahu ma bardzo ciepłe kontakty z Putinem, natomiast antypolskie wypowiedzi, takie jak ostatnia, moim zdaniem nie wynikają z inspiracji...

zobacz więcej

– W rzeczywistości premier Netanjahu mówił jedynie o indywidualnych przypadkach kolaborantów. Co więcej, potwierdził, że w pełni podtrzymuje wspólną deklarację, którą Polska i Izrael przyjęły w czerwcu ubiegłego roku i która jest bardzo ważnym dokumentem wzmacniającym naszą prawdziwą opowieść o historii II wojny – mówił premier

W tej deklaracji premier Netanjahu i ja stwierdziliśmy jasno: nie ma zgody na przypisywanie Polsce ani narodowi polskiemu winy za niemieckie zbrodnie – wskazał Mateusz Morawiecki.

Premier zapewnił, że zachowujemy w tej sprawie zimną krew i korzystamy z narzędzi, jakie są właściwe w dyplomacji. Zaznaczył też, że w tej sprawie warto działać rozważnie i konsekwentnie dementować kłamstwa na nasz temat.

– Na wszystkie tego rodzaju wypowiedzi będziemy reagować bardzo zdecydowanie. Ta sprawa ma dla nas fundamentalne znaczenie, nie możemy pozwolić na takie insynuacje i krzywdzące oskarżenia – zadeklarował.

Biznesmeni z Izraela chcą nawiązywać kontakty z Polakami

Izraelscy biznesmeni szukają w Polsce współpracowników. Tym razem chodzi o firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem. Do Warszawy przyjechała...

zobacz więcej

Obaj premierzy odbyli w drugim dniu konferencji bezpośrednią rozmowę. Jak oświadczył Mateusz Morawiecki, dotyczyła ona przede wszystkim stosunków dwustronnych: współpracy naukowej, biznesowej, w innowacyjnym przemyśle, nowych technologiach czy dziedzinie cyberbezpieczeństwa.

Premier Morawiecki był też pytany o słowa reporterki Andrei Mitchell z MSNBC, która w jednej ze swoich relacji z Warszawy stwierdziła, że w czasie powstania w getcie warszawskim w 1943 r. Żydzi walczyli przeciwko „polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”. Ocenił, że takie wypowiedzi są najlepszym dowodem na to, że musimy wciąż walczyć o prawdę historyczną.

– Te słowa są obraźliwe nie tylko dla nas, Polaków, ale także dla Żydów i wszystkich innych ofiar niemieckich zbrodni. Powstańcy w Getcie Warszawskim dobrze wiedzieli, z kim walczą; i nie był to żaden „polski reżim”, tylko okrutni Niemcy – przypomniał premier.

Światowy Kongres Żydów reaguje na słowa o „polskim i nazistowskim reżimie”

Prezes Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder w ostrych słowach skrytykował program informacyjny telewizji NBS, w którym dziennikarka Andrea...

zobacz więcej

Jego zdaniem sytuacja ta, paradoksalnie, przyniosła jednak Polsce więcej korzyści niż strat, „bo o ile ta początkowa wypowiedź została zauważona głównie w naszym kraju, o tyle jej sprostowanie, wraz z podkreśleniem, że Polska nie była sprawcą zbrodni niemieckich nazistów, a ich ofiarą, znalazło się we wszystkich najważniejszych mediach na całym świecie”.

– Wypowiedź tę potępiła też ambasador USA i organizacje żydowskie, również amerykańskie, i to ma na świecie bardzo duży oddźwięk – dodał Morawiecki.

Zaznaczył że nie może „ujawnić za dużo z dyplomatycznej kuchni”, ale że własnie dzięki natychmiastowej reakcji polskiej dyplomacji, która zasygnalizowała problem również środowiskom żydowskim „dziennikarka znalazła się pod bardzo silną presją i bardzo szybko była zmuszona, by przeprosić za swoje słowa i jednoznacznie napisać, jaka była prawda”.

– To realny efekt działań naszej dyplomacji. Jeszcze dwa, trzy lata temu doprowadzenie do sytuacji, w której znana dziennikarka z USA tak szybko i zdecydowanie wycofuje się ze swoich słów byłoby bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe – wskazał premier Morawiecki.

źródło:

Zobacz więcej