„Gdyby nie Niemcy, Holokaust na polskiej ziemi nigdy nie miałby miejsca”

Edward Mosberg – Żyd ocalały z Holokaustu mówił, że nie było polskich obozów zagłady ani polskiego Holocaustu, podczas „Marszu Żywych” (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

„Nie było polskich obozów zagłady ani polskiego Holokaustu”. Jonny Daniels, szef fundacji From the Depths powtórzył we wpisie w sieci słowa Edwarda Mosberga – Żyda polskiego pochodzenia, ocalałego z Holokaustu. „Johnny, prześlij to panu Netanjahu i pani Mitchell” – skomentował ktoś pod wpisem.

Emocjonalne wystąpienie ocalałego z Holokaustu Żyda

Podczas „Marszu Żywych” miało miejsce emocjonalne wystąpienie byłego więźnia Auschwitz. – Nie powinniśmy zapomnieć, że nie było polskich obozów...

zobacz więcej

Portale społecznościowe wciąż żyją słowami, jakie według izraelskich mediów padły w muzeum Polin, podczas spotkania premiera Izraela z dziennikarzami. „Jerusalem Post” podał w czwartek wieczorem, że podczas pobytu w Warszawie Benjamin Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami.

Jonny Daniels uznał, że to dobry moment, żeby przypomnieć inne słowa – wypowiedź Edwarda Mosberga, które padły w kwietniu, podczas „Marszu Żywych”.

„Gdyby nie Niemcy, Holokaust na polskiej ziemi nigdy nie miałby miejsca. Nie powinniśmy zapominać o tym, że nie było polskich obozów śmierci ani polskiego Holokaustu!” – napisał Daniels we wpisie opatrzonym zdjęciem autora wypowiedzi – Edwarda Mosberga, w obozowym pasiaku. Mosberg, Żyd polskiego pochodzenia ocalały z Zagłady, powiedział je w kwietniu, podczas „Marszu Żywych”.

„Johnny, prześlij to panu Netanjahu i pani Mitchell” – skomentował ktoś pod wpisem.



Szef KPRM: Kancelaria premiera Netanjahu wyjaśniła sprawę wypowiedzi szefa izraelskiego rządu

Kancelaria premiera Netanjahu wyjaśniła tę sprawę w oświadczeniu, dementując informacje zawarte w „Jerusalem Post” – powiedział w sobotę szef KPRM...

zobacz więcej

Prasową informację dementowała ambasador Izraela w Polsce. – Byłam obecna przy briefingu premiera i nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami, a jedynie, że żadna osoba nie została pozwana do sądu za wspominanie o tych Polakach, którzy z nimi współpracowali – oświadczyła Anna Azari w piśmie do dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM Marka Korowajczyka.

Ambasador nieco później podkreśliła, że „Jerusalem Post” „już zmienił swój artykuł, odnotowując, że wcześniejsza wersja była nieprawdziwa – stało się tak na prośbę premiera Netanjahu”. Wezwana w tej sprawie, w piątek, do MSZ powtórzyła, że premier Izraela nie miał na myśli narodu polskiego.

„Podczas rozmowy z dziennikarzami premier Beniamin Netaniahu mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie; jego wypowiedź została błędnie zrozumiana i zacytowana w prasie” - oświadczyła w piątek po południu kancelaria szefa izraelskiego rządu.

Oburzenie strony polskiej wywołały również słowa reporterki amerykańskiej telewizji NBC. Andrea Mitchell obecna podczas konferencji bliskowschodniej w Warszawie w swojej korespondencji zasugerowała, że powstanie w getcie warszawskim było zrywem przeciwko „polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”. Potem za swoje słowa przeprosiła.

źródło:
Zobacz więcej