Delegacje z całego świata w Warszawie. Drugi dzień konferencji o Bliskim Wschodzie

Po godz. 9 w Warszawie rozpoczął się drugi dzień konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Podczas obrad przemawiać będą m.in. premier Mateusz Morawiecki, wiceprezydenta USA Mike Pence i doradca prezydenta USA ds. bliskowschodnich Jared Kushner.

Prezydent przyjął uczestników konferencji bliskowschodniej

Na Zamku Królewskim w Warszawie zakończyła się oficjalna kolacja uczestników ministerialnej konferencji na temat budowania pokoju i bezpieczeństwa...

zobacz więcej

Obrady konferencji na stadionie PGE Narodowy otworzyły wystąpienia ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych Mike'a Pompeo.

– UE i USA podzielają przekonanie o roli, którą Iran powinien odegrać na Bliskim Wschodzie, jesteśmy jednak zaniepokojeni możliwymi skutkami rozwoju programu nuklearnego i potępiamy niedopuszczalne działania Iranu poza własnym terytorium – mówił minister Czaputowicz. – Uważamy, że Polska ma szczególne prawo, by służyć społeczności międzynarodowej, jako miejsce pełnego dialogu – wskazywał.

– Jesteśmy tu z tego samego powodu, chcemy doprowadzić do współpracy i pokoju na Bliskim Wschodzie, chcemy by wszystkie państwa wspólnie walczyły o rozwiązanie problemów – mówił z kolei Pompeo.

Następnie zgromadzeni tam przedstawiciele kilkudziesięciu państw z całego świata dyskutowali o konfliktach na Bliskim Wschodzie, m.in. izraelsko-palestyńskim oraz konfliktach w Syrii i Jemenie.

Podczas tej części spotkania wystąpił zięć i doradca prezydenta USA Donalda Trumpa Jareda Kushnera, który przedstawił zarys koncepcji rozwiązania konfliktu bliskowschodniego, określanej jako „umowa stulecia”.

Kolejna część obrad jest poświęcona sytuacji humanitarnej w regionie, w tym kwestii uchodźców. Dyskusję na ten temat otwierają wystąpienia Pence'a i Morawieckiego.

– Wszyscy razem jesteśmy zjednoczeni w naszej misji polegającej na wypracowaniu jaśniejszej przyszłości bezpieczeństwa i dobrobytu na Bliskim Wschodzie – mówił Pence.

– Aby unikać konfliktów, które wynikają z kryzysów humanitarnych i migracyjnych, musimy zapewnić długotrwały rozwój w regionie Bliskiego Wschodu – mówił premier Morawiecki.

Potem uczestnicy konferencji mają podzielić się na grupy robocze, które dyskutować mają odpowiednio o problemach: proliferacji broni masowego rażenia, terroryzmie i zagrożeniach hybrydowych i nowych wyzwaniach dla bezpieczeństwa energetycznego.

Formalnym zakończeniem konferencji będzie oświadczenie współprzewodniczących konferencji – Jacka Czaputowicza i Mike'a Pompeo – w którym przedstawione zostaną konkluzje spotkania. Szefowie dyplomacji Polski i USA mają w nim zarysować też plan wspólnego działania na przyszłość.

Sekretarz stanu USA: Rosjanie mogą próbować otworzyć tu drugi front

– To, co dzieje się na Ukrainie, otworzyło nam oczy, że Rosjanie mogą próbować otworzyć tu drugi front – mówił sekretarz stanu USA Mike Pompeo...

zobacz więcej

Udział w trwającym od środy spotkaniu biorą delegacje kilkudziesięciu krajów z całego świata. Do Warszawy przyjechała m.in. duża reprezentacja krajów Bliskiego Wschodu (w tym Arabia Saudyjska, Izrael, Katar, Jemen, Jordania, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz przedstawiciele państw Unii Europejskiej.

Na warszawskiej konferencji nie ma natomiast przedstawicieli Iranu, który nie został zaproszony do udziału w spotkaniu. Jeszcze w styczniu, informując o planach zorganizowania konferencji, sekretarz stanu USA zapowiadał, że to właśnie wpływom tego kraju w regionie Bliskiego Wschodu poświęcona ma zostać szczególna uwaga uczestników rozmów w Warszawie.

Władze w Teheranie krytykują warszawską konferencję; twierdzą, że spotkanie, oficjalnie poświęcone pokojowi i stabilności na Bliskim Wschodzie, w rzeczywistości jest wymierzone w Iran. Przedstawiciele polskich władz zapewniają, że konferencja nie ma charakteru antyirańskiego.

Nieobecna na spotkaniu w Warszawie jest też m.in. szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, która w dniach konferencji przebywa z wcześniej zaplanowaną oficjalną wizytą w Afryce.

Zaproszenia do udziału w konferencji nie przyjęła Autonomia Palestyńska, która wezwała jednocześnie do bojkotu konferencji inne kraje arabskie, a także Liban i Rosja, która organizuje w czwartek spotkanie prezydenta Władimira Putina z przywódcami Turcji i Iranu, Recepem Tayyipem Erdoganem i Hasanem Rowhanim, w Soczi. Tematem rozmów prezydentów ma być sytuacja w Syrii.

W konflikcie syryjskim Moskwa i Teheran wspierają reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Ankara jest jego przeciwnikiem.

źródło:
Zobacz więcej