Driftował po boisku piłkarskim. Straty wyceniono na 70 tys. zł

24-latek ze Złotoryi prezentował znajomym możliwości swojego auta na terenie boiska gminnego w Zagrodnie w woj. dolnośląskim. Policjanci zatrzymali rajdowca, kiedy na brzegu rzeki opłukiwał auto z błota. – Nie był w stanie wytłumaczyć swojego zachowania – mówi portalowi tvp.info st. sierż. Dominika Kwakszys z KPP Złotoryja.

Kręcił bączki na boisku piłkarskim. Straty – 50 tys. zł

Policjanci zatrzymali 20-letniego rajdowca, który kilka dni temu zniszczył murawę boiska piłkarskiego w Czernej w województwie lubuskim. Kręcąc...

zobacz więcej

Bezmyślny rajd po boisku piłkarskim zauważył przypadkowy świadek. Z jego relacji wynikało, że ktoś kręci bączki na płycie głównej stadionu w Zagrodnie koło Złotoryi. – Wyczynom tym miało przyglądać się kilkoro znajomych – mówi nam st. sierż. Dominika Kwakszys z KPP Złotoryja.

Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, sprawcy nie było, ale ślady, jakie zostawił, były bezsporne i całkowicie zrujnowały murawę. – Rajd po rozmokłym boisku spowodował, że powstały na nim liczne ślady i koleiny – opisuje policjantka.

Po kilkudziesięciu minutach w miejscowości obok funkcjonariusze dotarli do podejrzanego. Zauważyli mężczyznę, który myje samochód w rzece. 24-latek przyznał się do zniszczenia boiska.

– Nie potrafił wyjaśnić swoich motywacji – mówi rzeczniczka; jej zdaniem był to bezmyślny akt wandalizmu.

Klub piłkarski Orzeł Zagrodno wycenił straty na 70 tys. zł. Sprawcy grozi do pięciu lat więzienia. Musi się także liczyć z pokryciem kosztów naprawy boiska.

źródło:
Zobacz więcej