pilne

MSZ: Polak wśród poszkodowanych w zamachu w Strasburgu

Miasta szykują się do zmiany nazw

Gorzów nie chce być już Wielkopolski (fot. arch. PAP/Lech Muszyński )

Walcząc o własną markę i tożsamość niektóre z miast chcą zmiany swych nazw. W ciągu ostatnich trzech lat zrobiło tak ponad 500 miejscowości. W większości były to wioski. Ale nie tylko. Teraz okazuje się, że Gorzów nie chce być już Wielkopolski, a Stargard – Szczeciński.

Słowo „Wielkopolski" w nazwie Gorzowa jest zupełnie zbędne. Za jego używaniem nie przemawiają ani względy historyczne, ani geograficzne – twierdzi Jerzy Synowiec, gorzowski radny PO w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Miasto położone jest w województwie lubuskim. Propozycja zmiany nazwy wynika z Długoterminowej Strategii Zarządzania Marką Gorzów. W 2010 r. zatwierdziła ją rada, która planuje jeszcze przeprowadzenie konsultacji społecznych. W 2000 r. był już w tej sprawie plebiscyt. Większość mieszkańców opowiedziała się wtedy za starą nazwą. Ale teraz urzędnicy już zaczęli kampanię, która ma przekonać gorzowian do zmiany.

Gorzów rzeczywiście nigdy do Wielkopolski nie należał. Przed wojną wchodził w skład Niemiec i nosił nazwę Landsberg an der Warthe. Po przyłączeniu do Polski krótko nazywał się Kobyla Góra, potem Gorzów nad Wartą. W 1946 r. Komisja Ustalania Nazw Miejscowości uznała, że miasto powinno nazywać się Gorzów Wielkopolski. Była to pochodna zaliczenia go do województwa poznańskiego. W 1975 r. Gorzów stał się stolicą nowo utworzonego województwa gorzowskiego, a po kolejnej reformie (1999 r.) – jedną z dwóch stolic województwa lubuskiego. Nazwa jednak została.

Co ciekawe, niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego leżą też Nowogródek Pomorski i Ośno Lubuskie.

Zwolennicy zmian podkreślają, że inna nazwa może pomóc we wzmocnieniu lokalnego patriotyzmu, a dla mieszkańców nie musi się ona wiązać z kosztami. Można ją wprowadzać stopniowo, zgodnie z naturalnym rytmem wymiany dokumentów. Ale sceptyków nie brakuje.

W przyszłym tygodniu okaże się, czy za skróceniem nazwy opowiedzą się mieszkańcy Stargardu Szczecińskiego. W mieście trwają konsultacje społeczne w tej sprawie. Miasto przez 900 lat funkcjonowało pod nazwą Stargard, dopiero w 1950 r. dodano przymiotnik „Szczeciński". Władze chciały odróżnić Stargard od Starogardu Gdańskiego, z którym często mylono miasto. W 2003 r. zmianę nawy wprowadził Kostrzyn (Lubuskie).

Dotychczasowa nazwa została uzupełniona o słowa „nad Odrą", a wszystko po to, by odróżnić się od wielkopolskiego „bliźniaka". Procedura zmiany nazwy nie jest prosta. Nie wystarczą społeczne konsultacje i podjęcie przez samorząd stosownej uchwały. Wniosek trafia potem do wojewody, który po zaopiniowaniu przesyła go do MSWiA. Musi to zrobić do 31 marca. Wniosek jest rozpatrywany na posiedzeniu Komisji Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych. Jeśli zmiana zostanie zaakceptowana, wchodzi w życie 1 stycznia kolejnego roku.

źródło:
Zobacz więcej