Inwazja białych niedźwiedzi. Wprowadzono stan nadzwyczajny

W pobliżu ludzkich siedzib naliczono 52 niedźwiedzie (fot. REUTERS/Iain D. Williams)

W miejscowościach rosyjskiego archipelagu Nowa Ziemia na Oceanie Arktycznym wprowadzono stan nadzwyczajny z powodu białych niedźwiedzi, które w niespotykanej liczbie pojawiły się koło ludzkich siedzib. Niektóre wchodzą nawet do domów mieszkalnych.

Trzylatek zaginął w lesie. Twierdzi, że spędził dwa dni z niedźwiedziem

Trzyletni Casey Hathaway powraca do zdrowia w szpitalu po tym, jak zgubił się w lesie na dwa dni. Po szczęśliwym odnalezieniu powiedział swoim...

zobacz więcej

Żaden z niedźwiedzi nie zaatakował dotąd człowieka, ale władze muszą zadecydować, jak pozbyć się zwierząt i odpędzić je dalej od osiedli.

Ogółem w pobliżu ludzkich siedzib naliczono 52 niedźwiedzie, choć wcześniej się tam one nie pojawiały. Zwierzęta podążają za ludźmi i wchodzą na klatki schodowe domów mieszkalnych.

Przedstawiciel władz lokalnych Żygansza Musin powiedział, że takiego najścia białych niedźwiedzi nie widział od 1983 roku, od kiedy mieszka na Nowej Ziemi.

Odstrzał białych niedźwiedzi jest zakazany i specjaliści mają nadzieję, że zwierzęta uda się przepędzić bez użycia broni. Na razie zorganizowano patrole, które odstraszają niedźwiedzie przy pomocy sygnałów świetlnych i dźwiękowych, samochodów, a także psów. Jednak te sposoby nie są zbyt skuteczne.

– Ludzie są przestraszeni, boją się wychodzić z domu. Codzienna aktywność jest zakłócona, rodzice boją się wypuszczać dzieci do szkół i przedszkoli – alarmuje wiceszef administracji Nowej Ziemi Aleksandr Minajew.

Władze lokalne zauważają, że niedźwiedzie wychodzą na wybrzeże wtedy, gdy brakuje im żywności lub trudno jest ją zdobyć. Zwykle poszukują resztek jedzenia na wysypiskach i w miejscach przerobu ryb morskich. Niedźwiedzie nie napadają na ludzi, a raczej wystrzegają się ich, jednak w niektórych sytuacjach mogą zdecydować się na atak. W Rosji polowanie na białe niedźwiedzie jest zabronione.

źródło:

Zobacz więcej