Obława na nielegalnych imigrantów. Aresztowano setki osób

USA zmagają się z kryzysem migracyjnym (fot. PAP/EPA/MIGUEL SIERRA)

Co najmniej 600 nieudokumentowanych migrantów aresztowano w ostatnich trzech dniach w okolicach przygranicznej miejscowości Antelope Wells, w amerykańskim stanie Nowy Meksyk. Zatrzymanym zapewniono pomoc medyczną; dwie osoby przewieziono do szpitala. W ręce służb często wpadają całe rodziny pochodzące z Ameryki Środkowej.

Trump: Chcę, by migranci przybywali do USA, ale muszą to czynić legalnie

Prezydent USA Donald Trump zaapelował do amerykańskich polityków o przezwyciężenie podziałów politycznych i wspólne działanie dla dobra Ameryki. W...

zobacz więcej

Zatrzymani to głównie obywatele Gwatemali, Nikaragui, Salwadoru i Hondurasu. Zgodnie z danymi departamentu bezpieczeństwa narodowego liczba zatrzymań rodzin imigrantów na granicy z Meksykiem wzrosła o 290 proc. w okresie od października 2018 do stycznia br. w odniesieniu do tego samego okresu między 2017 a 2018 rokiem. Wśród zatrzymanych są także osoby nieletnie podróżujące bez opieki.

Podczas wygłoszonego niedawno orędzia o stanie państwa, w części poświęconej migracji i murowi na granicy z Meksykiem, prezydent USA Donald Trump powiedział: „Chcę, by do naszego kraju przybywali migranci w jak największej ilości, ale muszą tu przyjeżdżać legalnie”.

Źródło największych zagrożeń

W ocenie Trumpa południowa granica jest dziś źródłem największych zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju. Właśnie stamtąd – jak podkreślił – płynie nielegalny przerzut narkotyków, który powoduje śmierć tysięcy Amerykanów, i przenika zorganizowana przestępczość. Nielegalna imigracja wiąże się też ze wzrostem przemocy wobec kobiet i dzieci, a także wykorzystywaniem seksualnym nieletnich i gwałceniem kobiet – dodał. – Naszym moralnym obowiązkiem jest stworzenie systemu migracyjnego, który będzie chronił życie i miejsca pracy naszych obywateli – zaznaczył.

W jego ocenie problem zagrożeń wynikających z nielegalnej imigracji nie jest właściwie rozumiany przez amerykańską klasę polityczną, a zwłaszcza - przez jego oponentów. – Przymykanie oczu na problemy wynikające z nielegalnej imigracji nie ma nic wspólnego ze współczuciem, jak głoszą, ale jest okrucieństwem – wskazał Trump.

Zauważył, że sprawa imigracji i muru na granicy z Meksykiem stanowi dobitny przykład przepaści oddzielającej amerykańską klasę polityczną od klasy pracującej. – Żyjący w dobrobycie politycy i różni filantropi naciskają, by otworzyć granice, podczas gdy sami wiodą spokojne życie w swych posiadłościach odgrodzonych murami i bramami pilnowanymi przez strażników – przekonywał.

Wezwał członków Izby Reprezentantów i senatorów, by porzucili partykularyzm i spojrzeli na problem muru na granicy z Meksykiem w szerszej perspektywie. Mur ten nie będzie betonową zaporą, ale zaawansowaną technologicznie, inteligentną, ażurową strukturą z metalu, która z wielką precyzją pozwoli eliminować patologie napływające do Stanów Zjednoczonych „wraz z karawanami imigrantów” – powiedział. – Będę mieć ten mur – zapowiedział Trump, obiecując również odświeżenie i unowocześnienie ram legislacyjnych polityki migracyjnej państwa.

źródło:

Zobacz więcej