„Alarm!”: Zaginęła Polka. W tle muzułmański kochanek i wyłudzone pieniądze

Co się stało z Grażyną Kuliszewską? Od kilku tygodni na to pytanie stara się odpowiedzieć rodzina, przyjaciele i policja. 34-letnia kobieta zaginęła na początku tego roku w Małopolsce. Na co dzień mieszka w Londynie, gdzie przypuszczalnie zakochała się w muzułmaninie. Kiedy miała wracać do Wielkiej Brytanii, przepadła bez śladu. Na matkę czeka pięcioletni syn.

Poszukiwana 13-latka. Policja i rodzina apelują o pomoc

Zaginęła 13-latka Julia Matus – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Śledczy i rodzina apelują o pomoc.

zobacz więcej

Ostatni raz Grażynę Kuliszewską widziano 3 stycznia w podtarnowskim Borzęcinie, skąd pochodzi. Nazajutrz miała lecieć do Londynu, jednak na lotnisko w Balicach nigdy nie dotarła. – Ja cały czas myślę, że żona jest gdzieś poza granicami kraju – powiedział w programie „Alarm!” Czesław Kuliszewski, mąż zaginionej. Zapewnia, że nie ma nic do ukrycia.

– To nie jest jej styl, żeby tak wszystko zostawić – przekonywała Celina Wróbel, bratowa Grażyny. Znajomi zaginionej przyznają, że ostatnio zachowywała się dziwnie. – Zauważyłam, że Grażyna jest odcięta. Unikała ludzi, unikała rozmowy, nie zwierzała się, przestała utrzymywać jakikolwiek kontakt. Martwiłam się o nią, bo widziałam, że z nią ewidentnie jest coś nie tak – opowiadała Dorota Szwaja, przyjaciółka Kuliszewskiej.

Sprawa faktycznie jest niezwykle tajemnicza. W tle tej zagadkowej historii pojawia się muzułmański kochanek. Kurd Sardar, fryzjer z Londynu, dodatkowo oferuje 100 tys. zł za informacje o zaginionej. Wciąż jest jednak więcej pytań niż odpowiedzi, choćby sprawa ogromnego kredytu i pieniędzy wyłudzonych od męża.



źródło:
Zobacz więcej