Nowe technologie i cyfryzacja. Minister Ardanowski o przyszłości rolnictwa

Minister Ardanowski wziął udział w Agro Show w Ostródzie (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)

– Przyszłość rolnictwa może zaskoczyć rozwiązaniami, których nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – powiedział w sobotę minister rolnictwa. Jan Krzysztof Ardanowski dodał, że wyzwaniem jest także to, aby dla rolników „dostępny był najnowocześniejszy sprzęt”.

Ardanowski: Wprowadzone zmiany dedykujemy każdej grupie rolników

– Zmiany, które wprowadziliśmy są dedykowane właściwie każdej grupie rolników. Te w zakresie handlu detalicznego są chyba najlepsze w Europie –...

zobacz więcej

– Najważniejszym kierunkiem jest cyfryzacja i wykorzystanie badań naukowych, postępu technicznego i technologicznego w rolnictwie – powiedział podczas konferencji Agro Show w Ostródzie (Warmińsko-mazurskie) minister.

Wyjaśnił, ze chodzi o „pomoc całego obszaru IT, innowacji cyfrowych w zwalczaniu chorób zwierząt, roślin, ale również w lepszym zabezpieczeniu produkcji rolniczej przed psuciem, wyeliminowaniu albo ograniczeniu czegoś, co jest skandalem – marnowanie żywności”.

– Na świecie marnuje się około 30 procent żywności, kiedy ponad 3 mld ludzie głoduje i nie dojada. Nowe techniki mają starać się zbilansować i połączyć potrzeby z producentami, by żywności tracić jak najmniej. Czeka nas kolejna odsłona rewolucji technologicznej – mówił Ardanowski. Jego zdaniem problemem jest to dostępność technologii dla rolników. Ze środków unijnych na inwestycje w rolnictwie przez 15 lat skorzystało 15 proc. spośród nich – zauważył.

– Ponad 80 procent nie skorzystało; nie to, że byli głupsi, pasywniejsi, nie rozumieli, ale byli po prostu za słabi ekonomicznie, nie mieli pieniędzy na udział własny, nie mieli zdolności kredytowych. Skorzystali ci, co byli mocniejsi. Chcemy to zmienić, tak by rozszerzyć (dostęp – PAP) o tych, którzy do tej pory nie korzystali, dać im pierwszeństwo w dostępie do środków, za które będą mogli modernizować swoje gospodarstwo – powiedział minister Ardanowski.

W jego ocenie, drobni rolnicy muszą nauczyć się współdziałać ze sobą, organizować w większe grupy, wspólnie dokonywać zakupu maszyn, środków do produkcji, materiału hodowlanego, muszą nauczyć się budować pozycję wobec dużych prywatnych zakładów przetwórczych.

– Chcemy, by każde gospodarstwo w Polsce produkowało proporcjonalnie do swojej powierzchni i możliwości – zadeklarował. Minister podkreślił, że nie może być tak, że „jedynym dochodem rolnika są środki unijne czy odszkodowania za klęskę suszy”.

– Polska wieś i rolnictwo ma przed sobą dobrą przyszłość, bo wzrasta zapotrzebowanie na żywność. Od tego, jak poukładamy »własny polski dom« i relacje między rolnikami, w jaki sposób będziemy budowali wspólnotę interesów nie tylko rolniczych, ale narodowych w Zjednoczonej Europie zależy od nas, co mamy w głowie i w sercach – przekonywał Ardanowski.

źródło:

Zobacz więcej