Brytyjski raper zginął w wypadku. Jechał taksówką na koncert

Pochodzący z południowego Londynu Cadet był jedną z gwiazd brytyjskiego rapu (fot. mat.pras.)

Nie żyje brytyjski raper Blaine Cameron Johnson, który posługiwał się pseudonimem Cadet. Zginął w wypadku taksówki, kiedy jechał na koncert na Uniwersytecie Keele w hrabstwie Staffordshire. Miał 28 lat.

Tragedia na planie teledysku. Raper spadł z samolotu

Tragiczna śmierć kanadyjskiego rapera Jona Jamesa McMurraya. 34-letni artysta wypadł z samolotu podczas kręcenia teledysku.

zobacz więcej

Policja poinformowała, że Cadet zginął w miejscowości Betley w sobotę we wczesnych godzinach porannych. „Pochodzący z Londynu Blaine Cameron Johnson zginął po tym, jak toyota prius, którą podróżował zderzyła się z vanem vausxall combo. Do wypadku doszło o godz. 1.30. Mężczyzna zgiął na miejscu” – napisano w oświadczeniu.

Johnson jechał taksówką na koncert na Uniwerstycie Keele. Policja poinformowała również, że w wypadku poważnie ranne zostały dwie inne osoby – kierowcy taksówki i vana. Z stanie ciężkim zostali zabrani do szpitala.

Raper Krept będący kuzynem Cadeta napisał w mediach społecznościowych, że jest „załamany”.

Ostatnich singlem Johnsona był „Advice” nagrany w z Deno Drizem, który trafił na rynek w październiku ubiegłego roku. Na liście przebojów doszedł do miejsca 27.




źródło:
Zobacz więcej