Protest w siedzibie Agory. Manifestujący winią „Gazetę Wyborczą” za hejt

Aktywiści protestowali przeciwko mowie nienawiści w „Gazecie Wyborczej” (fot. TT/Roch Kowalski)

W siedzibie Agory, wydawcy m.in. „Gazety Wyborczej”, odbył się protest grupy aktywistów, biorących udział w zgromadzeniu pod siedzibą TVP Info, podczas którego doszło do ataku na Magdalenę Ogórek. Manifestujący uważają, że „GW” jest współodpowiedzialna za „mowę nienawiści” wobec osób, które napadły na dziennikarkę.

Dziennikarka „Polityki”: Wobec pani Ogórek nie przekroczono granic debaty publicznej

„Wobec pani Ogórek nie przekroczono granic debaty publicznej – dziennikarze TVP opłacani są z publicznych pieniędzy, a więc tym bardziej podlegają...

zobacz więcej

Protestujący skandowali takie hasła jak: „Dziennikarzy, nie plotkarzy”, „Zamiast umywać ręce, podszlifujcie warsztat” oraz trzymali kartki z napisem m.in. „Dość symetryzmu”.

Rozdawali też pracownikom oświadczenia, w których twierdzą, że „to właśnie liberalne media jako pierwsze podsyciły i rozgrzały atmosferę linczu”. Krytykują m.in. materiał „Gazety Wyborczej”, w którym ujawniono dane protestujących pod siedzibą TVP Info.

„Tekst łamiący podstawy etyki dziennikarskiej, oparty na fake newsach, tweetach, sztucznej symetrii i poczuciu własnej moralnej” – piszą w komunikacie.

Demonstranci zaznaczają, że „spirala nienawiści nakręcona wobec ich przyjaciół” zaczęła się m.in. od tweetów dziennikarki „Wyborczej” Dominiki Wielowieyskiej, która napisała, że atak na Magdalenę Ogórek miał „cechy linczu”.

„»Gazeta Wyborcza« od lat podaje się za liberalną gazetę przestrzegającą najwyższych standardów dziennikarskich i angażującą się społecznie. Gazetę, która rozdaje swoje dodatki na masowych protestach i chętnie umieści aktywistkę na okładce. Jednocześnie – jak widać – chętnie też umyje ręce, gdy tylko działania protestujących wydadzą się »zbyt radykalne« liberalnej elicie” – wskazują manifestujący.

Jednocześnie utrzymują, że atak na Magdalenę Ogórek był „wykreowany przez media”. W podobnym tonie wypowiedziała się na Twitterze dziennikarka „Polityki” Ewa Siedlecka. Stwierdziła, że „wobec pani Ogórek nie przekroczono granic debaty publicznej”.

źródło:
Zobacz więcej