Ukradli dwa luksusowe mercedesy w Niemczech. Chcieli je sprzedać w Poznaniu

Mężczyznom grozi do 5 lat więzienia (fot. wielkopolska.policja.gov.pl)

Czterech mężczyzn włamało się do wypożyczalni samochodowej w Niemczech, skąd ukradli dwa luksusowe samochody. Przyjechali do Polski, a skradzione auta chcieli sprzedać w Poznaniu. Czterem zatrzymanym obcokrajowcom grozi teraz do 5 lat więzienia.

15-latka sprzeciwiła się gangowi. Padły strzały [WIDEO]

15-letnia Meksykanka nie dała się zastraszyć członkom gangu, który chciał ukraść samochód jej rodziny. Nastolatkę postrzelił jeden z przestępców.

zobacz więcej

– Policjanci z Poznania dostali informacje, że na teren Wielkopolski - w okolicach Poznania - wjechały dwa luksusowe mercedesy skradzione na terenie Niemiec. Samochody zostały zauważone przez patrol jeżyckiej patrolówki, który natychmiast rozpoczął pościg za pojazdami. Ich kierowcy nie zatrzymali się do kontroli, uciekając w okolice poznańskiej Woli. Tam kierowcy mercedesów i ich dwóch kompanów porzucili samochody – tłumaczył w piątek podkom. Piotr Garstka z wielkopolskiej policji.

Policjanci z komisariatu na poznańskich Jeżycach rozpoczęli poszukiwania uciekinierów. Garstka powiedział, że w pierwszej kolejności wytypowali dworzec PKS, jako miejsce, gdzie mogą przebywać poszukiwani.

– Ich przypuszczenia były w 100 proc. celne. Po kilku godzinach od pościgu policjanci zauważyli przy kasach biletowych dwóch z poszukiwanych. Zostali oni natychmiast zatrzymani i przewiezieni do komisariatu. Po kilku godzinach kryminalni mieli już komplet zatrzymanych. Dwóch kolejnych mężczyzn zostało ujętych na dworcu PKP, gdy chcieli odjechać do Berlina – relacjonował Garstka.

Wszyscy zatrzymani są mieszkańcami Niemiec: 20-letni obywatel Sri Lanki, 20-letni Serb, 21-letni Niemiec pochodzenia libańskiego i 22-letni Rosjanin.

– Jak ustalili policjanci z Jeżyc, mężczyźni w nocy z 2 na 3 lutego włamali się do wypożyczalni samochodów i ukradli dwa sejfy, w których były m.in. kluczyki od aut. Następnie ukradli dwa mercedesy, które chcieli sprzedać na terenie Polski. Ich pomysł się jednak nie zrealizował – zaznaczył funkcjonariusz. Dodał, że wartość skradzionych samochodów to niemal pół miliona złotych.

Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. przestępczości samochodowej. Wobec wszystkich czterech sąd zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucane im przestępstwa grozi do 5 lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej