„Timmermans ujawnił, o co mu tak naprawdę chodzi w sporze z Polską”

Korespondentka TVP w Brukseli komentuje wypowiedź wiceszefa KE w parlamencie holenderskim (fot. Thierry Monasse/Corbis/Getty Images)

– Nie dziwią mnie słowa wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa, w podobnym tonie wypowiadał się już wcześniej w Brukseli. O ile polski rząd był gotów do pewnego stopnia iść na kompromis, o tyle ze strony KE, a zwłaszcza jej wiceszefa, następowała na ogół eskalacja żądań – powiedziała w rozmowie z portalem tvp.info korespondentka TVP w Brukseli Dominika Ćosić. Dziennikarka skomentowała w ten sposób słowa wiceszefa Komisji Europejskiej, który stwierdził, że trwanie prowadzonej wobec Polski procedury z art. 7 jest ważniejsze niż doprowadzenie do głosowania w tej sprawie w Radzie UE.

Morawiecki: W sprawie art. 7 drugiej stronie mogło chodzić o gonienie króliczka

– W sprawie prowadzonego wobec Polski postępowania Komisji Europejskiej z art. 7 po naszej stronie była dobra wola; po drugiej stronie – być może –...

zobacz więcej

Jak mówi korespondentka TVP, przykładem takiego zachowania ze strony Timmermansa jest choćby sprawa skargi KE do TSUE w sprawie ustawy o SN. Pomimo że skarga jest już bezzasadna, KE jej nie wycofała.

– Zresztą pamiętam wypowiedź jednej z holenderskich europosłanek, która powiedziała w Strasburgu wprost: że nawet jak się rozwiąże problem reformy sądownictwa, to będzie problem TK. A jak to będzie załatwione, to będzie sprawa mediów publicznych lub praw kobiet. Ten rząd jest problemem, powiedziała pani Sophie in ’t Veld. Wydaje mi się, że z perspektywy pana Timmermansa wygląda to podobnie. Szkoda, bo upolitycznienie i zideologizowanie KE jest bardzo szkodliwym posunięciem – dodaje Ćosić.

Podczas niedawnego wystąpienia w trakcie obrad jednej z komisji izby niższej holenderskiego parlamentu Timmermans miał stwierdzić, że trwanie prowadzonej wobec Polski procedury z art. 7 jest ważniejsze niż doprowadzenie do głosowania w tej sprawie w Radzie UE.

– Nie jest ważny sam rezultat, a trwanie procesu – mówił wiceszef KE.

Na konferencji prasowej w Bratysławie, gdzie odbył się szczyt szefów państw Grupy Wyszehradzkiej z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel, o słowa Timmermansa pytano premiera Mateusza Morawieckiego.

– W sprawie prowadzonego wobec Polski postępowania Komisji Europejskiej z art. 7 po naszej stronie była dobra wola; po drugiej stronie - być może - chodziło o gonienie króliczka – stwierdził szef polskiego rządu.

źródło:
Zobacz więcej