Kujda: nie podjąłem z SB współpracy, która by komuś szkodziła

Kazimierz Kujda Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kieruje od 2015 roku (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Nigdy nie podjąłem z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy – oświadczył prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda. Przyznał, że mógł „podpisać jakieś dokumenty”, ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do Instytutu Pamięci Narodowej o autolustrację i opublikuje dokumenty.

„Nie, nie, absolutnie nie”. Kujda odmówił przyjęcia łapówki od Birgfellnera?

Na nagraniu opublikowanym dziś przez „Gazetę Wyborczą” słychać, jak biznesmen Gerald Birgfellner chce coś przekazać szefowi Funduszu Ochrony...

zobacz więcej

„W związku z medialnymi spekulacjami i pytaniami dziennikarzy, w których sugeruje się, że byłem tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL, oświadczam, że nigdy nie podjąłem z SB współpracy, która prowadziłaby do krzywdzenia kogokolwiek lub naruszania czyichś dóbr. W szczególności nigdy nie podjąłem i nie prowadziłem działań polegających na donosach czy ujawnianiu informacji o osobach trzecich” – napisał Kujda w oświadczeniu.

„Przyznaję natomiast, że w latach młodości - w okresie studenckim, przy okazji ubiegania się o paszport na wyjazdy do tzw. krajów kapitalistycznych w Zachodniej Europie - mogłem podpisać jakieś dokumenty podsunięte mi w trakcie prowadzonych ze mną rozmów i pouczeń” – dodał.

„Mam świadomość, że był to mój wielki błąd, którego popełnić w żadnym razie nie powinienem” – podkreślił.

Sprawozdanie z Wiednia

Kujda wyjaśnił, że jedną z podróży - organizowany przez Biuro Współpracy z Zagranicą Politechniki Warszawskiej wyjazd do Wiednia - odbył w 1981 r. krótko przed stanem wojennym.

„Po powrocie do kraju, w lipcu 1982 r., złożyłem w BWZ PW sprawozdanie z pobytu w stolicy Austrii. Natomiast podczas oddawania paszportu w Biurze Paszportowym przy ul. Kruczej w Warszawie (co było wówczas obowiązkiem) zostałem przesłuchany oraz przedstawiłem pisemne wyjaśnienia dotyczące pobytu w Wiedniu” – napisał.

„W moim najgłębszym przekonaniu podczas tych kontaktów nikogo nie skrzywdziłem i nikomu nie zaszkodziłem. Tematyka rozmów i treść złożonych przeze mnie relacji w żadnej mierze nie dotyczyła spraw, które mogłyby narazić na szwank czyjeś dobra czy interesy albo przynieść komuś uszczerbek w jakimkolwiek wymiarze” – zapewnił. Kazimierz Kujda Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kieruje od 2015 r. (wcześniej pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW także w latach 2000-02 oraz 2006-08).

Jego nazwisko pojawiło się ostatnio w publikacji „Gazety Wyborczej”, która ujawniła zapis rozmowy prezesa NFOŚiGW z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem; firmy Austriaka miały przygotować inwestycję budowy dwóch wieżowców dla powiązanej z PiS spółki Srebrna w Warszawie.

źródło:

Zobacz więcej