Giertych chciał wymusić pieniądze od Kulczyka? Internauci przypominają o taśmach

Jan Kulczyk i Roman Giertych (fot. arch. PAP/Marcin Obara/Marcin Bielecki)

Na Twitterze przypomniano, że w 2014 r. tygodnik „Wprost” opublikował ponaddwugodzinne nagranie rozmowy pomiędzy prawnikiem Romanem Giertychem i dziennikarzem Piotrem Nisztorem, który pisał książkę o miliarderze Janie Kulczyku. Według tygodnika Giertych miał zaoferować dziennikarzowi ponad 400 tys. zł za prawa do niej, by następnie wymusić na biznesmenie pieniądze za jej niepublikowanie.

Szef portalu tvp.info: Giertych razem z „Gazetą Wyborczą” bardzo ocieplili wizerunek Kaczyńskiego

– Roman Giertych powinien zameldować prezesowi Kaczyńskiemu wykonanie zadania, bo razem z „Gazetą Wyborczą” bardzo ocieplili jego wizerunek –...

zobacz więcej

W 2011 r. Nisztor przygotowywał książkę o Janie Kulczyku. Jan Piński (naczelny czasopisma „Uważam Rze”) zaczął go wtedy nakłaniać do sprzedaży praw do niej. Doprowadził w tym celu do spotkania dziennikarza z Giertychem.

– Postanowiłem zarejestrować to spotkanie. Dlaczego? Ponieważ propozycja złożona przez Pińskiego była podejrzana. Spodziewałem się, że w trakcie spotkania padną kolejne podejrzane propozycje. Nie myliłem się. Byłem w podobnej sytuacji co Adam Michnik, który postanowił nagrać Rywina – mówił Nisztor. Jak dodawał, „posądza się mnie, że sprzedałem książkę o Kulczyku, co jest kłamstwem”.

W trakcie rozmowy Giertych miał złożyć Nisztorowi ofertę ponad 400 tys. zł za prawa do książki o Kulczyku. „Wprost” podawał, że prawnikowi zależało na tym, ponieważ chciał wymusić od Kulczyka pieniądze za niepublikowanie książki.

– Spółka kupuje anonimowo. Oczywiście przez mojego człowieka, mojego nazwiska nie będzie. Kupuje, płaci podatki, wszystko. Za robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co dostaniesz w najlepszym wariancie megabestsellerów. I zabieramy się za następnego gościa [miliardera], tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam (…). W tej chwili modus operandi, że se bierzemy następnego gościa, tak? – mówił Giertych do Nisztora.

Adwokat miał oczekiwać, że Nisztor będzie pisał także o innych miliarderach - Zygmuncie Solorzu, Leszku Czarneckim i Michale Sołowowie - w zamian za „support prawny”.

źródło:
Zobacz więcej