Polska pieczarką stoi

W Unii Europejskiej nikt nie produkuje więcej pieczarek, niż Polska (fot. flickr.com/tweek)

Bez nich nie byłoby smacznej zapiekanki, a i pizza byłaby dużo uboższa. Okazuje się też, że Polska jest ich największym w Europie producentem. O czym mowa? O pieczarkach! – W 2010 roku wyprodukowaliśmy ok. 250 tys. ton – poinformował prezes Stowarzyszenia Branży Grzybów Uprawnych Krystian Szudyga. Ubolewał jednak, że mimo wysokiej produkcji, pieczarka wciąż nie króluje na naszych stołach. To ma się jednak szybko zmienić…

Dla porównania w 2009 r. było to 235 tys. ton. Z kolei w całej Unii Europejskiej jest to ok. 1 mln ton – mówił Szudyga. Jego stowarzyszenie prognozuje, że w 2011 produkcja będzie na poziomie ubiegłego i wyniesie ponownie ok. 250 tys. ton. Drugim co do wielkości producentem pieczarek jest Holandia. Łącznie oba te kraje pokrywają połowę europejskiego rynku.

Nasz kraj jest ponadto największym eksporterem pieczarek na unijny rynek. Grzyby te kupują od nas m.in. Niemcy, Holandia, Francja, Wielka Brytania i kraje bałkańskie. Głównym odbiorcą jest jednak Rosja, która importuje z Polski ok. 50 tys. ton (w 2010 r.). Jak powiedział Szudyga, w tym roku prawdopodobnie po raz pierwszy polskie mrożone pieczarki pojadą również do Stanów Zjednoczonych.

Tysiące produkują pieczarki

W Polsce uprawą tych smacznych grzybów zajmuje się 3 tys. rodzin, ale w sumie z ich produkcją związanych jest 15 tys. osób (część gospodarstw specjalizuje się w produkcji podłoża do grzybów). Pieczarkami zajmuje się ok. 2,5 tys. gospodarstw rolnych, ale 100 największych producentów wytwarza 90 proc. całej produkcji.

Niestety Polacy wciąż nie są przesadnymi miłośnikami pieczarek, jak np. Niemcy. Średnio w naszym kraju przypada niecałe dwa kilo rocznie na głowę, podczas gdy przeciętny Niemiec zjada aż cztery kilo. W 2009 r. na jednego Polaka przypadło ok. 1,8 kg, podczas gdy np. w Hiszpanii – 3,5 kg, w Wielkiej Brytanii 2,9 kg, a we Włoszech 2,7 kilo.

Kampania „Ja, pieczarka”

Aby poprawić te wyniki, a tym samym zwiększyć sprzedaż, Stowarzyszenie Branży Grzybów zorganizowało kampanię promocyjną pieczarki. – Produkt trzeba promować, bo Polacy nie znają jego zalet. Pieczarki zawierają antyutleniacze, sole mineralne, mikroelementy, w tym bardzo ważny dla człowieka selen. Poza tym są niskokaloryczne, można je szybko przyrządzać i nie trzeba ich obierać – podkreśla Krystian Szudyga.

W ramach kampanii „Ja, pieczarka" będą degustacje, ulotki i reklamy. Powstała też książka z przepisami, jak przyrządzać potrawy z pieczarek.

źródło: