Minister rolnictwa: Ubojnie będą płaciły za badanie mięsa inspekcji weterynaryjnej, a nie lekarzom

Minister rolnictwa podkreślił, że w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka zawiodła procedura nadzoru lekarzy weterynarii nad procesem uboju (fot. arch. PAP/Tomasz Waszczuk)

– Ubojnie będą płacić za nadzór i badanie mięsa inspekcji weterynaryjnej, a nie lekarzom – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Tłumaczył, że pozwoli to wyeliminować sytuacje, gdy właściciel zakładu płaci swojemu pracownikowi za to, że on ma kontrolować ten zakład.

Minister rolnictwa: Nie będzie pobłażliwości dla osób zamieszanych w nielegalny ubój bydła

– Nie będzie żadnej pobłażliwości dla osób, które były zamieszane w nielegalny ubój bydła pokazany w reportażu TVN – powiedział w Odolionie...

zobacz więcej

Ardanowski podkreślił w radiowej Trójce, że w przypadku rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka zawiodła procedura nadzoru lekarzy weterynarii nad procesem uboju.

– Policja sprawdza, kto jest odpowiedzialny, i wyjaśnia, jak to się stało, że pracownicy ubojni posługiwali się pieczątkami (lekarzy – przyp. red.), czy to było bez wiedzy lekarza, czy dorobiono te pieczątki – powiedział. Zaznaczył, że „wszystko będzie wyjaśnione”.

Szef resortu rolnictwa zauważył, że obecnie lekarze, którzy zajmują się ubojem i badaniem mięsa, nie pracują w inspekcji weterynaryjnej.

– W pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że ten lekarz bardziej pilnuje interesu właściciela zakładu, bo jest uzależniony od właściciela ubojni – powiedział minister.

Ardanowski: Incydent z ubojem zwierząt został wyolbrzymiony

Incydentalna sprawa związana z nielegalnym ubojem zwierząt została wyolbrzymiona do niewyobrażalnych rozmiarów – uważa Jan Krzysztof Ardanowski....

zobacz więcej

Jak zapowiedział, od lat funkcjonujący tak system zamierza zmienić. Jak mówił, „inspekcja weterynaryjna będzie miała zwiększoną liczbę etatów i to pracownicy inspekcji podlegający swoim bezpośrednim przełożonym będą badali mięso i mieli nadzór nad ubojem”.

– Zakłady dalej będą płaciły, ale do inspekcji weterynaryjnej, a nie konkretnemu lekarzowi weterynarii. Inspekcja będzie wypłacała swoim ludziom, ale będzie odpowiedzialność służbowa pracowników za badanie mięsa – powiedział szef resortu rolnictwa.

Niedawno telewizja TVN24 wyemitowała reportaż o nielegalnym uboju krów, który odbywał się w nocy bez nadzoru weterynaryjnego w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka. Inspekcja Weterynaryjna we współpracy z policją natychmiast podjęła czynności sprawdzające, wyjaśniające i zabezpieczające.

Rzeźnia, w której dokonywano nielegalnego uboju, została zamknięta. Z list dystrybucyjnych wynika, że mięso trafiło do kilkudziesięciu punktów w Polsce i za granicę – do 14 krajów.

źródło:

Zobacz więcej