Tragiczny pożar w luksusowej dzielnicy Paryża. Wśród rannych są strażacy

Do co najmniej dziesięciu osób wzrosła liczba ofiar śmiertelnych pożaru, jaki wybuchł w nocy z poniedziałku na wtorek w budynku mieszkalnym w zachodniej części Paryża – poinformowała straż pożarna. Prokuratura bada wątek podpalenia. Zatrzymano jedną osobę.

Pożar ośrodka narciarskiego we Francji. Są ofiary

Dwie osoby zginęły a 14 zostało rannych w pożarze we francuskim ośrodku narciarskim Courchevel w Alpach. Czworo najciężej poszkodowanych, w stanie...

zobacz więcej

Według straży pożarnej bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.

Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, który we wtorek zjawił się na miejscu zdarzenia, poinformował, że 40-letnia mieszkanka ośmiopiętrowego budynku została zatrzymana na ulicy krótko po wybuchu pożaru.

Przedstawiciel paryskiej prokuratury Remi Heitz poinformował, że zatrzymana kobieta miewała w przeszłości problemy ze zdrowiem psychicznym. Powiedział też, że śledczy badają przyczynę pożaru pod kątem podpalenia ze skutkiem śmiertelnym.

Szef MSW przekazał, że ogień, który zaczął się rozprzestrzeniać z drugiego piętra, został już ugaszony. Dodał, że 37 osób, w tym ośmiu strażaków, odniosło niegroźne obrażenia.

Pożar wybuchł około godz. 1. Część mieszkańców ośmiopiętrowego budynku z lat 70. przed płomieniami uciekła na dach, inni wzywali pomocy z okien swoich mieszkań. Według władz strażakom udało się uratować ponad 50 osób.

Walka z żywiołem trwała do godzin porannych we wtorek. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano i przeszukano też dwa sąsiednie budynki. W gaszeniu ognia brało udział ponad 200 strażaków.

Budynek, w którym doszło do tragedii, położony jest przy ulicy Erlanger w zamożnej 16. dzielnicy Paryża, sąsiadującej z Laskiem Bulońskim, w której znajduje się wiele ambasad, muzeów i restauracji.

12 stycznia w jednym z budynków w 9. dzielnicy w centrum miasta doszło do eksplozji i pożaru wywołanych wyciekiem gazu; zginęły wówczas cztery osoby.

źródło:
Zobacz więcej