Super Bowl dla New England Patriots! Tom Brady znów to zrobił

Tom Brady, dzięki niedzielnemu zwycięstwu, przeszedł do historii NFL (fot. REUTERS/Mike Segar)

Tom Brady znów to zrobił! New England Patriots po raz szósty w historii wygrali Super Bowl. Futboliści z Foxborough, po zaciętym, acz mocno rozczarowującym widowisku, pokonali Los Angeles Rams 13:3.

Fantastyczne skoki Polaków w Oberstdorfie. Zwycięstwo Stocha, Kubacki trzeci!

Kamil Stoch wygrał niedzielny, trzeci konkurs Pucharu Świata w na mamucim obiekcie w niemieckim Oberstdorfie. Trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki....

zobacz więcej

Miały być fajerwerki, ofensywny popis, wymiana „cios za cios” i wielkie emocje. Było – i to w bardzo umiarkowanych dawkach – tylko to ostatnie. To był mecz, w którym żelazna konsekwencja wygrała z kreatywnością. Obrona pokonała atak. Triumfowało… doświadczenie.

Tom Brady po raz kolejny udowodnił, że nie bez kozery nazywany jest „najlepszym w historii”. Gdy drużyna tego potrzebowała, gdy w połowie czwartej kwarty na tablicy wyników utrzymywał się remis (3:3), 42-letni rozgrywający włączył „piąty bieg”, pewnym krokiem prowadząc zespół ku zwycięstwu.

Wystarczyło kilka dobrych zagrań, kilka mądrych decyzji i świetne podanie do niezawodnego Roba Gronkowskiego, by rozstrzygnąć losy spotkania. Brzmi łatwo, ale ofensywa Patriots męczyła się przez niemal cały mecz.

Dość powiedzieć, że na pierwsze przyłożenie kibice czekali aż… 53 minuty. W długiej, ponadpięćdziesięcioletniej historii Super Bowl, nikt nigdy nie testował cierpliwości fanów tak długo. Ucieszył (i uciszył) ich w końcu Sony Michel, wybrany w zeszłorocznym drafcie z numerem 31. Gdy dostał piłkę na drugim jardzie, już w pierwszej próbie wykorzystał okazję i dał zespołowi prowadzenie.




Obu zespołom przez godzinę gry udało się zdobyć zaledwie 16 punktów. Skalę rozczarowania wynikiem najlepiej oddaje ustalony przez bukmacherów próg poniżej/powyżej, który wynosił… 57 oczek. Miała być Brazylia, wyszła Grecja z Euro 2004. Widowisko dla koneserów.

Rosyjscy lekkoatleci zawieszeni za doping. Anita Włodarczyk otrzyma złoty medal za MŚ 2013

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uznał apelację światowej federacji lekkoatletycznej (IAAF) i zawiesił za doping 12 Rosjan. Wśród...

zobacz więcej

Dla znudzonych przebiegiem meczu, pięknym „pocieszeniem” miały być tradycyjne występy w przerwie. Maroon 5, Travis Scott i Big Boi to bez wątpienia wielcy artyści, ale również im nie udało się stanąć na wysokości zadania. Trwające niecały kwadrans widowisko było poprawne, ale nie porwało. Adam Levine, wokalista zespołu z Kalifornii, robił co mógł, w pewnym momencie zdjął nawet koszulkę, ale raczej nikt nie będzie o tym koncercie opowiadał wnukom.

Z perspektywy ligi: najważniejsze, że obyło się bez skandalu. Roger Waters, były basista i wokalista Pink Floyd, zachęcał Maroon 5 i resztę gwiazd, by skorzystali z okazji i zaprotestowali przeciwko amerykańskiej polityce i rządom Donalda Trumpa. Muzycy postanowili jednak nie mieszać sportu z Białym Domem. Na całe szczęście.



Najbardziej rozczarowali Los Angeles Rams. Sean McVay, ich genialny trener, którego nieustannie chwali się za pomysłowość, nietuzinkowe rozwiązania i nieszablonowe podejście do futbolu amerykańskiego, wyglądał na zagubionego. Dziecko we mgle. Bill Belichick, legendarny szkoleniowiec Patriots, dał mu cenną, bolesną lekcję.

Dziewiąte Super Bowl w ciągu siedemnastu lat i szóste zwycięstwo. Wszystkie z tym samym rozgrywającym i tym samym trenerem. Żaden futbolista, nigdy w historii dyscypliny, nie zdobył tytułu tyle razy, co Tom Brady. Największy z największych po raz kolejny udowodnił, że jest legendą.

MVP (Most Valuable Player), czyli najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania, wybrano jednak nie Brady'ego, lecz łapiącego rzucane przez niego piłki Juliana Edelmana. 32-latek, jedna z legend zespołu z Nowej Anglii, rozegrał - jak przyznał sam Brady - „najlepszy mecz w karierze”.

Nadchodzi trudny czas dla fanów futbolu amerykańskiego: ponad pół roku przerwy. Inauguracja kolejnego sezonu dopiero we wrześniu.

źródło:
Zobacz więcej