Francja: mięso z polskich chorych krów w większości wycofane z rynku

Na francuski rynek trafiło z Polski prawie 800 kg mięsa pochodzącego od chorych krów (fot. flickr.com/-JvL-)

We Francji zlokalizowano już całą partię mięsa z chorych krów, pochodzące z Polski – poinformowało tamtejsze ministerstwo rolnictwa i gospodarki żywnościowej. W sumie na francuski rynek rolno-spożywczy trafiło z Polski prawie 800 kg mięsa, które nie nadaje się do spożycia.

Wołowina z rzeźni, w której ubijano chore krowy, trafiła do Szwecji

240 kg mięsa wołowego z polskiej rzeźni, której cofnięto zgodę na prowadzenie działalności, trafiło do Szwecji. Poinformował o tym Szwedzki Urząd...

zobacz więcej

– Ostatnie 145 kilogramów, których do tej pory nie mogliśmy zlokalizować, zidentyfikowano w partiach mięsa sprzedanych hurtownikom, rzeźnikom lub restauracjom – powiedział minister rolnictwa Didier Guillaume. – Część tego mięsa można jeszcze wycofać z rynku, ale jest to proces skomplikowany, bowiem mięso z Polski zostało zmieszane z innym – dodał.

Minister wyjaśnił, że 500 kg mięsa z Polski zostało już zniszczone, natomiast 150 kg, które trafiło głównie do rzeźni, zostało w porę wycofane z rynku, dzięki czemu nie trafiło do konsumentów. – To straszne oszustwo, oszustwo gospodarcze, oszustwo zdrowotne w polskiej rzeźni – mówił w piątek Didier Guillaume.

Zakład prowadzący nielegalny ubój pozbawiony uprawnień

Rzeźnia, w której ubijano chore krowy została usunięta z listy zakładów, których produkcja jest dopuszczona do sprzedaży. Informacje nt....

zobacz więcej

W poniedziałek do Polski przylecą inspektorzy Komisji Europejskiej, aby zbadać sprawę nielegalnego uboju krów, który został pokazany kilka dni temu w reportażu telewizji TVN24. Odbywał się on w nocy bez nadzoru weterynaryjnego w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka.

W czwartek Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk poinformował, że rzeźnia z powiatu Ostrów Mazowiecka, w której dokonywano nielegalnego uboju, została zamknięta. Podkreślił, że w tej sprawie nie może być pobłażania, bo chociaż był to przypadek incydentalny, psuje wizerunek polskiej żywności.

Minister przekazał również, że mięso z nielegalnego uboju trafiło do 10 krajów (Finlandii, Węgier, Estonii, Rumunii, Szwecji, Francji, Hiszpanii, Litwy, Portugalii, Słowacji) oraz do ponad 20 punktów w Polsce. Wyjaśnił, że łącznie z nielegalnego uboju pochodziło ok. 9,5 tony mięsa, z czego 2,7 tony sprzedano za granicę.

źródło:

Zobacz więcej