Rekordowo upalny styczeń przyniósł spustoszenia w przyrodzie

W wyniku upałów ginie wiele zwierząt (fot. PAP/EPA/BARBARA WALTON)

Średnia dobowa temperatura w Australii przekroczyła 30 stopni Celsjusza – wynika z najnowszych informacji podanych przez meteorologów. Specjaliści twierdzą, że wyjątkowo upalny miesiąc przyniósł ze sobą znaczne spustoszenia w przyrodzie.

Ekstremalne upały w Australii. Padł rekord temperatury

Australia zmaga się z falą upałów. Na zachodzie kraju padł rekord temperatury. Stany Australia Południowa i Wiktoria ostrzegają przed pożarami...

zobacz więcej

Takiego stycznia w Australii jeszcze nie było. Średnia temperatura z całego miesiąca przekroczyła 30 stopni, a co najmniej pięciokrotnie meteorolodzy w całym kraju notowali temperatury powyżej 40 stopni. Rekordy padły w położonym na południu kraju mieście Adelaide, gdzie notowano 49 stopni Celsjusza.

Upalne jak nigdy dotąd lato spowodowało wiele pożarów lasów, a do szpitali przyjmowano znacznie więcej osób niż w ubiegłych latach. W Tasmanii strażacy walczyli z 50 pożarami. Władze Australii szacują, że upały zabiły wiele dzikich koni oraz nietoperzy. Miejscowi rybacy informowali o setkach śniętych ryb, znalezionych w rzekach. Odnotowano nawet przypadki węży, które chroniąc się przed upałami, przedostawały się do domowych systemów kanalizacyjnych.

Australia od kilku lat zmaga się z gorącymi latami. Rok 2018 i 2017 były odpowiednio trzecim i czwartym najgorętszym rokiem w historii kraju. Naukowcy twierdzą, że to bezpośredni skutek ocieplenia klimatu.

Miejscowe media przypominają, że w ostatnich miesiącach po raz kolejny wschodnie rejony Australii zostały dotknięte suszami, a tysiące osób opuściło swoje domy, by szukać bardziej przyjaznych terenów do zamieszkania.

źródło:

Zobacz więcej