Ardanowski: Setki milionów, które wydaliśmy na promocję, zmarnowane przez złodziei

– Ostatnio mamy do czynienia z absolutną patologią, że w jednym zakładów chore krowy były ubijane bez wiedzy i zgody weterynarzy. Złodzieje i oszuści, którzy to zrobili, zaszkodzili polskiej żywności w sposób niepomierny. Setki milionów, które wydaliśmy na promocję, zostały zmarnowane – mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski w „Gościu Wiadomości”. Odniósł się w ten sposób do afery z rzeźnią na Mazowszu, która przerabiała mięso z chorych krów. – Tolerowanie bandytów i złodziei, którzy z chciwości dokonują takich rzeczy, musi być wypalone gorącym żelazem – podkreślił.

Minister rolnictwa: Protesty rolnicze mają charakter polityczny

Rolnicy zablokowali drogi w 30 miejscach w kraju. Demonstrują w związku ze stratami z powodu strat afrykańskiego pomoru świń i braku...

zobacz więcej

Jan Krzysztof Ardanowski w bardzo ostrych słowach odniósł się do ujawnienia przez dziennikarzy TVN tego, że zakładzie w Ostrowi Mazowieckiej przerabiano mięso z chorych krów.

– Ostatnio mamy do czynienia z absolutną patologią, że w jednym zakładów chore krowy były ubijane bez wiedzy i zgody weterynarzy – mówił Ardanowski, podkreślając, że nakazał kontrole ubojni w całej Polsce.

Minister zwrócił uwagę, że reportaż przygotowany przez TVN „powstał dużo wcześniej”. – Ja się pytam: czy dziennikarz, który trafił na ślad afery, przestępstwa, nie powinien powiadomić prokuratury? A nie – gromadzi materiały. Gromadzi, gromadzi i w pewnym momencie go odpala, w taki sposób, aby polskiemu rolnictwu zaszkodzić – mówił.

Ardanowski stwierdził, że „tolerowanie bandytów i złodziei, którzy chciwości dokonują takich rzeczy musi być wypalone gorącym żelazem”.

– Ja tego nie odpuszczę. Zaczynamy być liczącym się producentem żywności. Nie możemy pogorszyć tego wizerunku przez tolerowanie bandytów i złodziei, którzy w przetwórstwie dokonują z chciwości takich rzeczy – stwierdził minister.


źródło:
Zobacz więcej