Tragedia na pokładzie samolotu. Podczas lotu zmarł steward

Steward uskarżał się na silne bóle w klatce piersiowej (fot. Getty Images)

Samolot z Hawajów do Nowego Jorku musiał awaryjnie lądować w San Francisco. Podczas lotu zmarł jeden z pracowników.

Problemy techniczne polskiego Dreamlinera. Maszyna uziemiona w Meksyku

Pasażerowie uziemionego w Meksyku samolotu Dreamliner Polskich Linii Lotniczych, który miał w sobotę rano wylądować w Warszawie, są pod naszą...

zobacz więcej

Steward uskarżał się na silne bóle w klatce piersiowej. Jak podaje Fox News, podejrzewano atak serca. Obsługa próbowała reanimować mężczyznę.

Akcja reanimacyjna trwała aż do lądowania samolotu. Zakończono ją, gdy samolot zatrzymał się na płycie i zjawili się ratownicy. Lekarz stwierdził jednak zgon. Dokładne przyczyny tragedii wyjaśnią się po sekcji zwłok.

Emile Griffith pracował w Hawaiian Airlines od ponad 31 lat.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni utratą Emila Griffitha – członka naszej załogi – który zmarł podczas lotu między Honolulu i Nowym Jorkiem” – napisały w oświadczeniu na Twitterze linie lotnicze. „Jednocześnie jesteśmy wdzięczni kolegom Emile'a i dobrym samarytanom, którzy zostali u jego boku i udzielali pomocy medycznej”.

źródło:
Zobacz więcej