Szymon Godziek – człowiek, który przeleciał Tour de Pologne i ciągle mu mało. #PolskaToWiecej

Szymon Godziek, to jeden z najzdolniejszych Riderów MTB na świecie, z którego bez wątpienia możemy być dumni. Pasja, ciężka praca i rodzina – to trzy podstawowe zasady, którymi kieruje się w swoim życiu. Szymon odnosi sukcesy na międzynarodowej scenie. Jest bardziej popularny w USA, Australii czy zachodniej Europie niż w Polsce. Co kryje się za jego sukcesem?

Barber shop. Miejsce, gdzie mężczyźni czują się wyjątkowo. #PolskaToWiecej

Od kilku lat cieszą się ogromną popularnością, śmiało można je nazwać męskimi salonami urody, a mowa o… barber shopach. W takim zakładzie można...

zobacz więcej

Wszystko zaczęło się tak dawno, że sam Szymon nie jest w stanie określić konkretnej daty, kiedy pierwszy raz postanowił robić triki na rowerze. Pamięta za to, że to jego młodszy brat Dawid był przyczyną fascynacji ekstremalną jazdą na rowerze. Szymon przez dłuższy czas podpatrywał Dawida, który z coraz większym powodzeniem „kleił” kolejne triki.


Wtedy przyszła kolej na starszego z braci, który też postanowił sprawdzić się w tym sporcie. Rodzice również przyczynili się do kariery swoich synów.

Ojciec od zawsze zabierał chłopców na wspólne przejazdy motocyklem i pomagał im odkryć pasję do dwóch kółek.

Koniec zabawy, czas na pracę

Bracia Godziek każdą wolną chwilę spędzali na podwórku, a ich umiejętności rosły z dnia na dzień. Kolejne zawody przeważnie kończyły się na podium, więc powstał pomysł żeby jeździć jeszcze lepiej, co pozwoli zarabiać na pasji. Pomysł błyskawicznie przerodził się w fakt i bracia Godziek zostali zauważeni przez firmę Red Bull, która inwestuje w największe talenty sportów ekstremalnych.

Od tego czasu Szymon mógł skupić się wyłącznie na treningach i stawianiu przez siebie kolejnych celów do osiągnięcia.

Warsztat, w którym powstają rzeczy nie z tej ziemi. Jak pasja przerodziła się w biznes. #PolskaToWiecej

Wołomin – miasto, które w latach 90-tych jednoznacznie kojarzyło się z szemranymi interesami i mafią – teraz może poszczycić się miejscem jedynym w...

zobacz więcej

Jeżeli wydaje Ci się, że coś jest niewykonalne, to najwidoczniej nie znasz Szymona

Tour de Pologne stała się kolarską imprezą, która od lat emocjonuje tysiące Polaków i na stałe wpisała się w sportowy kalendarz w kraju nad Wisłą. Wiele osób uważa że ten wyścig nie może już niczym zaskoczyć. I faktycznie można było tak myśleć do 2017 roku, kiedy pojawił się na nim Szymon Godziek. Oczywiście nie wystartował w samym wyścigu a zaznaczył swoją obecność w sposób godny mistrza MTB Freestyle.

Godziek podczas jednego z etapów przeskoczył nad peletonem wykonując backflipa. Co najciekawsze, zrobił salto na rowerze szosowym. Szymon wśród osób zainteresowanych sportami rowerowymi jest znany jako człowiek od przecierania szlaków i robienia tego, czego nikt wcześniej się nie odważył. Najlepszym przykładem są zawody w Norymberdze. Podczas tej imprezy, starszy z braci Godziek, wystartował w konkursie „Best Trik" i powalił wszystkich na kolana.

Plac pod ratuszem w niemieckim mieście był wypełniony dziesiątkami tysięcy osób. Szymon nie mógł zawieść i mimo, że nigdy wcześniej nie wykonywał tego triku na twardej nawierzchni, mimo tego, że nikt przed nim tego nie zrobił, postanowił zaryzykować.

Tsunami Backflip – trik który zaprezentował podczas tych zawodów dał mu wygraną w konkursie na najlepszy trik oraz ogromną popularność w internecie. Szymon Godziek rozbił wtedy bank.

Furious Pete (Czerwinski) pokonał anoreksję, a jego walka z rakiem inspiruje ludzi. „Życie naprawdę jest piękne” #PolskaToWiecej

Peter Czerwinski, znany w internecie jako Furious Pete (Wściekły Pete), w ciągu swojego życia wygrał walkę z anoreksją i nowotworami. Dzisiaj jest...

zobacz więcej

Freeride w Polsce ma się „jako tako"

Jeszcze kilka lat temu wyczynowa jazda na rowerze przechodziła w Polsce istny boom. Organizowane były przeróżne imprezy rowerowe. Zapraszani byli najlepsi riderzy a na zawody przychodziły tysiące osób. Nawet w małych miasteczkach były organizowane zawody uświetniające dni gminy czy miasta. Teraz jest inaczej. Jak mówi Szymon - imprezowo zostaliśmy daleko za innymi.

„Gdzieś, coś poszło nie tak i niestety w Polsce nie ma już fajnych dużych imprez. To co napawa optymizmem to fakt, że ludzie coraz częściej wsiadają na rower. Zdarzyło mi się spotkać osoby grupo po czterdziestce które w pełnym kasku zjeżdżały z jakiejś górskiej trasy, mając z tego niesamowitą radość. To właśnie jest fantastyczne w jeździe na rowerze. Wolność i brak niezdrowej konkurencji. Miejsce jest dla każdego niezależnie od wieku, płci czy poglądów” – mówi Szymon w rozmowie z portalem tvp.info.

Coraz więcej adrenaliny

Kariera Szymona cały czas rozwija się, jednak on sam szuka nowych wyzwań. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w FMX, czyli wyczynowej jeździe i skokach na motocyklu. Jest przekonany, że w przyszłym roku będzie mógł poświęcić więcej czasu na ten sport i możliwe, że w nim również osiągać spore sukcesy.

Co ważne, w całej tej przygodzie ogromną rolę odgrywa żona i dwuletnia córka Szymona. Jak sam mówi, w jego życiu pojawiają się momenty zawahania czy droga, którą obrał jest właściwa. Czy nie lepiej znaleźć normalną pracę i nie martwić się o przyszłość.

Wtedy myśli o swojej córce i wie, że właśnie dla niej musi dawać z siebie sto procent, żeby kiedyś była dumna ze swojego ojca a może nawet zainspirowała się nim.

Więcej o braciach Godziek

Szymon i Dawid prężnie działają na rzecz popularyzacji wyczynowej jazdy na rowerze. Nie tylko prezentując się jak najlepiej na zawodach czy w skateparkach, ale również w internecie. Prowadzą kanał w serwisie Youtube pod nazwą „godziekbrothers", na którym pokazują swoje przygotowania do zawodów.

Często uchylają rąbka z zaplecza największych imprez rowerowych, ale również uczą trików, przez co początkujący rider może powiedzieć, że bierze lekcję u samych mistrzów.

źródło:
Zobacz więcej