Niemal 50 stopni w cieniu. Rekordowa zima w Australii

Upały mają też dobre strony (fot. PAP/EPA/KELLY BARNES)

Sięgające ponad 40 stopni Celsjusza temperatury w 5-milionowym Melbourne spowodowały w piątek przerwy w dostawach prądu, a na południowym wschodzie Australii wywołały pożary lasów. Synoptycy mówią o „niemal bezprecedensowych upałach”.

Uwaga na silny mróz. W nocy nawet -22 stopnie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał we wtorek ostrzeżenie przed silnym mrozem dla czterech województw w południowej Polsce. Prognozuje...

zobacz więcej

W Melbourne, drugim co do wielkości mieście Australii, wczesnym popołudniem słupek rtęci doszedł do 42,8 stopnia Celsjusza, po czym w centrum nastąpiło nagłe ochłodzenie. Jednak na obrzeżach kilkumilionowej stolicy stanu Wiktoria upał nie zelżał i na tamtejszym lotnisku odnotowano 46 stopni Celsjusza.

Z powodu ryzyka przeciążenia sieci energetycznej wprowadzono rotacyjne wyłączenia prądu, obejmujące każdorazowo na dwie godziny łącznie 60 tys. domów i firm. Późnym popołudniem działanie sieci wróciło do normy.

Podczas odbywającego się w Melbourne tenisowego turnieju Australian Open kibice chronili się przed słońcem pod parasolkami i przechodzili do rozstawionych kurtyn wodnych. Dzień wcześniej organizatorzy z powodu bardzo wysokich temperatur zamknęli dach nad głównym kortem podczas półfinału kobiet.

W Adelaide, około 650 km na zachód od Melbourne, w czwartek termometry pokazały 46,6 stopnia Celsjusza.

Chciał uciec przez palącym słońcem. Wąż ugryzł kobietę w toalecie

W zachodniej części Australii w mieście Brisbane wąż zaatakował kobietę, gdy ta chciała skorzystać ze swojej łazienki. 1,5-metrowy pyton, który...

zobacz więcej

Czarna sobota

Poprzedni rekord temperatur padł w Melbourne 7 lutego 2009 roku – w tamtym dniu, zwanym czarną sobotą, z powodu wywołanych upałami pożarów lasów zginęło ponad 170 osób, a ponad 2 tys. domów spłonęło.

Na męczonym upałami południowym wschodzie Australii w ostatnich dniach szalały pożary lasów i padały kolejne rekordy ciepła – w niewielkiej miejscowości Swan Hill w piątek było 47,5 stopnia C, a w znanym z produkcji wina mieście Rutherglen odnotowano rekordowe minimum dobowe w nocy 29,3 stopnia C.

– Fale upałów, jakich doświadczamy od początku lata, są niemal bezprecedensowe. Męczące dni z temperaturami powyżej 40 stopni, a po nich ciepłe noce, nic dziwnego, że mieszkańcy tej części świata są zdesperowani – podkreślił meteorolog Kevin Parkin.

Według australijskich służb meteorologicznych obecny miesiąc może stać się najgorętszym styczniem w historii pomiarów, jeśli dotychczasowe temperatury się utrzymają. Rok 2018 był jednym z najgorętszych lat w historii pomiarów – wyższe temperatury odnotowano tylko dwukrotnie.

źródło:

Zobacz więcej