Gang zapewniał wódkę, papierosy, a nawet świeżą dziczyznę

Do środy funkcjonariusze zatrzymali 27 osób (fot. CBŚP)

Kilkadziesiąt milionów złotych zarobił gang z terenu województwa łódzkiego, który zajmował się produkcją papierosów i podrabianej wódki, ale także kłusownictwem i sprzedażą dziczyzny. Do grupy należało także dwóch policjantów z Wielunia, pomagających przestępcom w sprzedaży towarów oraz dokonujących sprawdzeń w policyjnych bazach danych. Z ustaleń funkcjonariuszy CBŚP i dolnośląskich „pezetów” wynika, że na czele bandy stał pięcioosobowy „zarząd”, który odpowiadał za organizację krajalni tytoniu, fabryk papierosów i rozlewni alkoholu.

Pijemy więcej, ale wypalamy mniej papierosów

Spożycie wódek, likierów i innych napojów spirytusowych, w przeliczeniu na 100 proc. alkoholu, wzrosło w Polsce w 2017 roku do 3,3 l na osobę,...

zobacz więcej

W poniedziałkowy poranek funkcjonariusze wrocławskiego CBŚP, pod nadzorem śledczych z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, rozpoczęli obławę na gang z terenu woj. łódzkiego, który na niemal przemysłową skalę uruchomił produkcję podrabianych papierosów i alkoholu. Grupa miała swoje krajalnie tytoniu i fabryki papierosów i dobrze zakamuflowane rozlewnie spirytusu. Na swoich nielegalnych interesach zarobiła nawet kilkadziesiąt milionów złotych.

Do środy funkcjonariusze zatrzymali 27 osób – kobiety i mężczyzn od 22 do 50 lat – oraz dwóch policjantów z Wielunia. Aż 19 osób trafiło do aresztów. A jak twierdzą śledczy, to nie koniec zatrzymań. Podczas przeszukań natrafiono na krajalnie tytoniu, rozlewnie spirytusu. Przechwycono setki kilogramów krajanki suszu tytoniowego, tysiące sztuk papierosów, kilkanaście sztuk jednostek broni oraz kilka tysięcy sztuk amunicji.

CBŚP przejęło 5 milionów nielegalnych sztuk papierosów

Pięć milionów sztuk papierosów o wartości 3,5 miliona złotych przejęli funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej. Gdyby ten towar...

zobacz więcej

Bogate menu

Gang, działający na terenie województwa łódzkiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego i opolskiego, skupiał się na nielegalnej produkcji papierosów. Podrabiali wyroby znanych koncernów tytoniowych, ale jak twierdzą śledczy, wypuszczali na rynek mniej popularne marki, a także własne wyroby. Podobnie było z rozlewniami spirytusu, gdzie powstawały przede wszystkim wódki. Fabryczki te były bardzo dobrze zakonspirowane, a dostęp do nich miało wyłącznie wąskie grono osób odpowiedzialnych za produkcję, obsługę maszyn, transport surowców i gotowych produktów do magazynów. Chodziło o to, by w razie wpadki jak najmniej osób wiedziało o miejscu działania manufaktury. Kolejnym źródłem dochodu gangu był przemyt papierosów z Azji.

Bogaty katalog przestępstw obciążających rozbitą grupę uzupełnia także handel bronią, amunicją oraz… kłusownictwo i sprzedaż tak pozyskanej dziczyzny.

Większość gotowych produktów sprzedawano hurtowo na terenie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Śledczy ustalili, że zyski były później dzielone między członkami gangu, w zależności od hierarchii w grupie. Na czele przestępczej organizacji stało pięciu szefów tzw. zarządu. To oni byli odpowiedzialni za redystrybucję dóbr. Przestępcy legalizowali zyski z nielegalnej produkcji w kontrolowanych przez siebie firmach. Inwestowali także w nieruchomości oraz kosztowności i luksusowe samochody. Prokurator dokonał zajęcia ich mienia oraz nieruchomości na łączną kwotę co najmniej 13 milionów złotych.

źródło:
Zobacz więcej