Zgubił szlak i spędził noc w lesie. Przeżył dzięki psu

Temperatura w nocy wynosiła ok. -18 stopni (fot. GOPR Podhale)

28-letni turysta w dniu swoich urodzin udał się z psem na pieszą wycieczkę na Lubań (1225 m) w Gorcach. W drodze powrotnej mężczyzna zgubił szlak i całą noc spędził w górach, brodząc w głębokim śniegu. – Jego pies cały czas mobilizował go, żeby iść dalej, co być może uratowało mu życie – powiedział Paweł Konieczny, wiceprezes Grupy Podhalańskiej GOPR.

Zatrzymali za prędkość, potem eskortowali do szpitala. „Życie dziecka było zagrożone” [WIDEO]

Policjanci z gorzowskiej drogówki pomogli ojcu z chorym 4-latkiem szybko dotrzeć do szpitala. Pilotowali mężczyznę przez miasto, by dojechał tam...

zobacz więcej

GOPR poinformowała ok. godz. 19 zaniepokojona rodzina. Ratownicy ustalili, że mężczyzna ok. godz. 14 udał się w stronę Lubania szlakiem żółtym. Nie było z nim kontaktu telefonicznego. Później okazało się, że telefon się rozładował.

Podzieleni na zespoły ratownicy do godz. 3.30 sprawdzali szlaki, polany, potoki i możliwe drogi odejścia poszukiwanego. 28-latek nad ranem odnalazł się w jednej z miejscowości, do której dotarł po całonocnym przedzieraniu się przez las i głębokie zaspy.

Odnaleziony mężczyzna relacjonował, że wszedł na szczyt, ale w drodze powrotnej zgubił szlak. Kilkakrotnie myślał, żeby odpocząć i się zdrzemnąć, ale jego pies cały czas mobilizował go – chwilami nawet liżąc po twarzy – żeby iść dalej, co być może uratowało mu życie. Temperatura w nocy wynosiła -18 stopni.

Tym razem oprócz mocnego wychłodzenia i przemoczonych ubrań skończyło się na zmęczeniu i strachu.

GOPR apeluje, aby – zwłaszcza zimą – nie wychodzić w góry samotnie. Zalecane jest poruszanie się w rakietach śnieżnych lub nartach skiturowych. Warto pamiętać o odpowiednim ubiorze oraz dodatkowej żywności i ciepłej herbacie w termosie, a zwłaszcza o naładowanym telefonie komórkowym z wgraną aplikacją Ratunek.

źródło:
Zobacz więcej