Zatrzymali za prędkość, potem eskortowali do szpitala. „Życie dziecka było zagrożone” [WIDEO]

Mężczyzna miał dostać mandat, ale okazało się, że spieszy się nie bez powodu (fot. tt/@Lubuska_Policja)

Policjanci z gorzowskiej drogówki pomogli ojcu z chorym 4-latkiem szybko dotrzeć do szpitala. Pilotowali mężczyznę przez miasto, by dojechał tam bezpiecznie. W lecznicy na chłopca czekali już lekarze – poinformował w środę rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Wyróżnienie dla żołnierza, który pomógł obezwładnić nożownika w kinie

Szeregowy Tomasz Wolak został w poniedziałek wyróżniony przez dowódcę szczecińskiej 12. Brygady Zmechanizowanej. Żołnierz pomógł obezwładnić...

zobacz więcej

Niecodzienna interwencja miała miejsce w poniedziałkowy wieczór na ul. Pomorskiej w Gorzowie Wlkp.

Nieoznakowany patrol drogówki z wideoradarem zatrzymał tam do kontroli kierowcę volkswagena passata, który jechał zbyt szybko. Miał być mandat, ale okazało się, że mężczyzna spieszy się nie bez powodu.

W aucie było płaczące dziecko, u którego ojciec podejrzewał zapalenie wyrostka robaczkowego. 4-latek bardzo cierpiał. Do tego okazało się, że przejechali już kilkadziesiąt kilometrów, gdyż pochodzą z okolic Rzepina.

– Mężczyzna tłumaczył, że zdrowie i życie syna może być zagrożone i stąd jego szybka jazda – powiedział Maludy.

Policjanci nie wahali się, przerwali kontrolę i postanowili pilotować ojca z synem po ulicach Gorzowa. W międzyczasie powiadomili szpital o tym nagłym przypadku. Dzięki sygnałom inni kierowcy zjeżdżali z drogi i ustępowali miejsca obu pojazdom.

– Oba auta szybko i bezpiecznie dojechały do szpitala i chłopczyk trafił pod fachową opiekę lekarzy – zakończył rzecznik.

źródło:

Zobacz więcej