Kolejny przetarg na pociągi dla PKP Intercity. Tylko jedna oferta mieści się w budżecie

Siedlecka fabryka Stadlera dostarczyła już dla PKP Intercity 20 składów Flirt (fot. arch. PAP/Andrzej Grygiel)

Bydgoska PESA i szwajcarskie konsorcjum Stadler posiadające fabrykę w Siedlcach złożyły oferty sprzedaży i utrzymania przez co najmniej 15 lat 12 pociągów dla PKP Intercity. Oferta polskiej firmy przekracza budżet zamawiającego o ponad 100 mln zł. Dzień wcześniej PESA jako jedyna złożyła ofertę na inne poważne zamówienie.

PKP Intercity trzeci rok z rzędu wykazuje zysk. Rośnie liczba pasażerów

– W 2018 r. PKP Intercity przewiezie ok. 46 mln pasażerów i osiągnie zysk w wysokości ok. 190 mln zł – poinformował w rozmowie z TVP Info prezes...

zobacz więcej

W rozpisanym jeszcze w grudniu 2017 r. przetargu PKP Intercity chciało zamówić 12 elektrycznych zespołów trakcyjnych (zintegrowanych składów takich jak Dart lub Flirt) wraz z usługą utrzymania przez co najmniej 15 lat. Kosztorys opiewał na nieco ponad 1,025 mld zł.

Ten warunek spełniła tylko oferta Stadlera, który za swoje pociągi zażądał niespełna 1,015 mld zł, w tym 60,024 mln za pociąg i 4,67 zł stawki kilometrowej za usługę utrzymania. PESA, startująca w tym przetargu w konsorcjum z ZNTK Mińsk Mazowiecki, zaproponowała 1,171 mld zł, w tym 70,725 mln za pociąg i 5,12 zł za utrzymanie.

Narodowy przewoźnik kilkakrotnie przekładał termin składania ofert w przetargu, tłumacząc to uwzględnianiem kwestii technicznych, na które zwracali uwagę potencjalni dostawcy. Ostatecznie oferty nie złożył nowosądecki Newag, który wcześniej współpracował ze Stadlerem przy realizacji poprzedniego zamówienia. Producent z Małopolski dostarcza wiele składów dla kolei regionalnych.

Obie firmy dostarczały już nowe pociągi dla PKP Intercity. W Bydgoszczy narodowy przewoźnik kupił 20 dartów, zaś w Siedlcach 20 flirtów.

PESA, która tym razem przekroczyła budżet zamówienia, stale współpracuje z PKP Intercity. Jest jedyną firmą, która złożyła ofertę naprawy 14 kłopotliwych składów ED74. Kupiono je w 2007 i 2008 r. jako nowe, jednak część z nich dość szybko odstawiono na bocznice, gdzie niszczały narażone na działanie rdzy i występki wandali. Ich remont i modernizacja ma kosztować blisko 280 mln zł.

źródło:
Zobacz więcej